14 paź 2016

Kupmy Superhawki!

Zakończenie negocjacji z Airbus Helicopters w sprawie Caracali było przeprowadzone w sposób dosyć karkołomny ale wydaje się że rząd Polski powoli zaczyna wychodzić na prostą. Co więcej, ma szansę zrobić dobry interes i wyposażyć wojsko w lepsze śmigłowce.

Najgorszy byłby stan zawieszenia jaki znaliśmy od lat pod rządami PO-PSL a potem przez rok pod rządami PiS.  Jak mówi stara wojskowa prawda, lepsza jest zła decyzja niż brak decyzji.
Cale szczęście tym razem proces decyzyjny nie ugrzązł, ale został przyspieszony. Minister Macierewicz ogłosił że Polska kupi śmigłowce Black Hawk produkowane w Mielcu. Jeszcze w tym roku dwa a następnych latach kolejne dla WS. Co ciekawe w całej tej sprawie w świetle reflektorów poległo kłamstwo którym karmiono Polaków od ćwierćwiecza, jakoby kapitał nie miał narodowości. Władze Francji zareagowały alergicznie. Prezydent Hollande nawet odwołał wizytę w Polsce a polskiej rządowej delegacji zaproszonej na paryskie targi Euronaval 2016 odebrano oficjalny status i kazano płacić.

 Tym razem jednak rząd Polski nie dał się zastraszyć ani Francuzom, ani ujadaniem naszej "totalnej opozycji" i lokajskich mediów i przystąpił do kontrofensywy. Francuzom przypomniano kto ich nauczył jeść nożem i widelcem i ogłoszono kupno śmigłowców produkowanych przez amerykańską konkurencję. Francuzi, pomimo że ogłosili że będą domagać się odszkodowania (co jest rutynową procedurą w przypadku utraty kontraktu) dostali nadzieję na inne kontrakty, a tych będzie sporo w najbliższych latach. Co więcej minister Waszczykowski zasygnalizował, ze pewna liczba Caracali jednak zostanie zakupiona dla eskadry MW zajmującej się ratownictwem.

Jest to jedna z opcji aczkolwiek nie najszczęśliwsza jeśli już zdecydowano o zakupie śmigłowców Black Hawk. Lepiej byłoby kupić śmigłowce Sikorsky S-92 (H-92) Superhawk które są młodsze konstrukcyjnie i w znacznym stopniu zunifikowane z Black Hawkiem (mogą mieć m.in. takie same silniki). Mają przy tym znacznie większą kabinę (jako że rozmiary Black Hawka były ograniczone wymogiem transportu na pokładzie C-130) co w wersji SAR i nie tylko, nie jest bez znaczenia! Można by w takim układzie zunifikować całą flotę śmigłowcową - średnie UH-60 Black Hawk, duże H-92 Superhawk i bojowe AH-64 Apache (również te same silniki i inne podzespoły). Logistyka mogłaby na takim wyborze znacznie zyskać, jak również koszty eksploatacji i przechowywania części zamiennych. Wzrosłaby gotowość całej floty śmigłowców. Byłby to logiczny krok po dzisiejszej rodzinie Mi-8/17 - Mi-14 - Mi24.

A więc, Panie ministrze Macierewicz - nie zatrzymuj się w pół drogi, jak się powiedziało A, trzeba powiedzieć B i kupić dla marynarzy Superhawki!

Superhawk podczas wizyty w Mielcu w 2008 roku.

Psychoza wojenna w Rosji


Ogłoszenie na klatce schodowej jednego z bloków gdzieś w Rosji. Tłumaczenie:                  

Uwaga!

Szanowni mieszkańcy, w związku z zaostrzeniem sytuacji międzynarodowej, w tym z oczekiwaną agresją jądrową wobec Federacji Rosyjskiej ze strony nieprzyjaznych krajów (USA i jego satelity), w związku z punktem 7.1.3 Instrukcji porządkowej rejonu Kuzminki, z 10.07.2016 roku, nr. 76, w rejonie Kuzminki-Tektstilszcziki, rozpoczęto budowę schronu pod adresem Nadwołżański Bulwar kwartał 95, k7 (były magazyn "Piateoroczka").

W celach przyspieszenia budowy, prośba przekazać portierowi (?) 500 rubli za każdego mieszkańca zameldowanego w mieszkaniu.

Każdy przekazujący pieniądze otrzyma imienną przepustkę do schronu, na wypadek zagrożenia jądrowego. Spieszcie się liczba miejsc jest ograniczona. Strzeżcie siebie i wasze życie.

 Nawet jeżeli samo ogłoszenie jest jedynie próbą wyłudzenia pieniędzy, to masowa budowa schronów zarządzona przez władze Rosji jest faktem. Musi to wzbudzać nerwowe nastroje wśród ludności, co oszuści mogą łatwo wykorzystać. W ubiegłym tygodniu odbyły się w Rosji ćwiczenia obrony cywilnej, w ramach których umieszczono w schronach 40 mln obywateli. To nie pierwszy raz kiedy Moskwa stara się zdyscyplinować swoich poddanych rozpętując antyzachodnią histerię. Jednak władze Rosji rozwijając kampanię budowy schronów liczą nie tylko na zastraszenie własnej ludności (to udałoby się osiągnąć tańszym kosztem). Muszą realnie brać pod uwagę możliwość rozpoczęcia wojny z użyciem broni jądrowej i takim odwetem strony przeciwnej. Siły konwencjonalne Rosji są zbyt słabe żeby odwrócić "największą katastrofę XX wieku" jaką wg. Putina był rozpad Związku Sowieckiego. Możliwe więc że Kreml bierze pod uwagę użycie taktycznej broni jądrowej aby wesprzeć swoje wojska lądowe w odzyskiwaniu utraconych terytoriów.

4 paź 2016

Pogrzeb Caracala

Ministerstwo Rozwoju zerwało negocjacje offsetowe z Airbus Helicopters w sprawie zakupu śmigłowców Caracal. Rząd `miał możliwość ograniczenia liczby zamawianych śmigłowców do około 20 kupując tylko wersje ZOP i CSAR, jednak nie skorzystał z niej. Na wersje te czekała z utęsknieniem Marynarka Wojenna której stare śmigłowce powinny już być wycofane. Wszystko to dzieje się krótko po objęciu przez Mateusza Morawieckiego - szefa MR, również sterów Ministerstwa Finansów

 Morawiecki już wcześniej pozbawił wojsko złudzeń odnośnie modernizacji technicznej, kiedy zapisał w swoim "planie" możliwość zwiększenia wydatków na obronę do 2,5% PKB po... 2030 roku. Tymczasem Rosja pomimo kryzysu, tnie wydatki socjalne, zwiększa budżet Ministerstwa Obrony i wydaje coraz bardziej agresywne komunikaty wobec Zachodu. Modernizacja Sił Zbrojnych pod rządami Antoniego Macierewicza zeszła na drugi plan ustępując budowie obrony terytorialnej. Miałoby to sens gdybyśmy mieli pewność że Polsce zagraża wojna w perspektywie 2-3 lat ale wtedy należałoby też zwiększyć kilkukrotnie budżet MON. Opóźnienie modernizacji doprowadzi do tego że Polska zostanie z samą obroną terytorialną i symbolicznymi wojskami operacyjnymi w sam raz na paradę 15 sierpnia.

Niezborne działania rządu każą przypuszczać że traktuje on władzę wyłącznie jako prywatny słoik konfitur. Zaczynają się nawet przypuszczenia że Antoni Macierewicz jest "ruską matrioszką", zupełnie jak jego poprzednicy. Rzeczywiście, jakby się zastanowić, sposób w jaki uniknął "zamachu smoleńskiego" może nasuwać przypuszczenia że został ostrzeżony. Chociaż Macierewicz jest wicepremierem, nie zadbał o budżet MON - w tym roku najprawdopodobniej ponownie część pieniędzy przeznaczonych na modernizację zostanie zwrócona do Ministerstwa Finansów.

Wcześniej, w grudniu 2015 roku, po burzy jaką wywołał wyciek informacji od wiceministra Szatkowskiego, że rozważana jest taka opcja, MON oświadczyło że Polska nie zamierza przystąpić do programu NATO nuclear sharing. Również pod rządami PiS, kilkanaście dni temu,  z ośrodka badań jądrowych w Świerku wysłano ostatni transport wysoko wzbogaconego uranu do Rosji. To właśnie poprzedni rząd PiS zainicjował program przekazywania polskiego wzbogaconego uranu do Rosji. Tym samym Polska przestała być krajem "progowym" jeśli chodzi o zdolność do produkcji broni jądrowej. To właśnie po rozpoczęciu pozbywania się przez Polskę wzbogaconego uranu, zaczęły się atomowe pogróżki Rosji wobec Polski i dziwne śmierci polskich polityków. Jednak rząd PiS nie wyciągnął z tego żadnych wniosków - dlaczego?

Obecnie Rosyjskie wojska lądowe są za słabe żeby podbić Polskę i zapanować nad jej terytorium. Na Ukrainie nie doszło do otwartej inwazji nie dlatego że Rosja jest taka powściągliwa, ale dlatego że nie dysponuje odpowiednimi siłami. Jedyną bronią Rosji jaką może ona poważnie zagrozić Polsce, jest broń jądrowa i broń pod postacią agentury wpływu FSB, która może przebudować Polską armię tak, że zacznie ona walczyć sama ze sobą. Trzeba z Polski zrobić drugą Syrię, następnie podzielić ją na autonomiczne regiony-państewka. W Polsce nie ma jednak warunków dla "zielonych ludzików" - trzeba więc te warunki stworzyć. Czy tworzenie we wszystkich powiatach (także tych gdzie przedstawiciele mniejszości narodowych są większością) kompanii OT złożonych z ochotników, i przeszkalanie ich w taktyce działań specjalnych nie jest takim stwarzaniem "zielonych ludzików"? Antoni Macierewicz zaczynał swoją karierę polityczną jako bojownik o polską niepodległość. Oby nie skończył jej w niesławie, jako ten, który przyczynił się do jej pogrzebania.

Na zakończenie spróbujmy pobawić się w teorie spiskowe. Na początku lat 1990 Lech Kaczyński wyśmiał publicznie prezydenta Lecha Wałęsę za to że ten kazał mu, jako szefowi prezydenckiego BBN załatwić broń jądrową na Ukrainie. Potem, kiedy sam został prezydentem, zgodził się przekazać polski uran do Rosji. Następnie ginie w paskudny sposób rozerwany przez smoleńską ziemię. Czy jego śmierć nie była wewnętrzną robotą jakiejś grupy z dawnych służb peerelowskich? Po katastrofie w Smoleńsku nowe władze zaczęły po cichu zabiegać o broń jądrową. Francuzi ujawnili że Polska sondowała rządy Francji i Wielkiej Brytanii w kwestii udostępnienia broni jądrowej. Rozpoczęto też w USA modernizację polskich samolotów F-16 prawdopodobnie również pod katem możliwości przenoszenia takiej broni. Następnie były ośmiorniczki u Sowy, upadek PO i rząd PiS który zrezygnował z zabiegów o NATO nuclear sharing oraz dokończył przekazywanie polskiego uranu do Rosji. Nie ten jest niepodległościowcem który mówi że nim jest, ale ten, który naprawdę pracuje w kierunku wzmocnienia suwerenności.

27 wrz 2016

Jaka będzie OT. Część 4 - Cichociemni i Armia Krajowa


Nowym dowódcą wojsk OT został płk. Wiesław Kukuła, wcześniej dowódca jednostki komandosów w Lublińcu. Wydaje się że jest to decyzja najlepsza z możliwych w istniejących okolicznościach. Okoliczności te, to głównie brak w budżecie pieniędzy na zakup dla OT ciężkiego uzbrojenia. To także powszechne oczekiwanie wśród członków organizacji proobronnych (którzy mają stanowić trzon nowych wojsk), że będą to wojska takie jak ugrupowania rebeliantów które oglądają na zdjęciach z Bliskiego Wschodu i Afryki - lekkie formacje poruszające się na Toyotach. Żadnego kopania okopów, żadnych bunkrów, żadnego czołgania przez pełzanie w błocie, tylko bieganie po lesie i paradowanie po mieście w mundurze obwieszonym najnowszym szpejem.

Znak rozpoznawczy wojsk OT.


Płk. Kukuła zapowiedział na Facebooku, że inicjuje prace koncepcyjne nad powołaniem w strukturze wojsk OT, Zespołu Sił Specjalnych. "Jego trzon stanowić będą byli żołnierze jednostek specjalnych i powietrznodesantowych, pełniący służbę na zasadach określonych dla WOT. Misją Zespołu będzie min. prowadzenie operacji niekonwencjonalnych na rzecz kompanii lekkich piechoty WOT, kontynuujących walkę na terenach czasowo utraconych. Rozwiązanie ma umożliwić zaadoptowanie do polskich potrzeb doświadczeń amerykańskich (19th SFG i 20th SFG) a także brytyjskich (21 i 23 SAS)." Zespół, w nomenklaturze WS to odpowiednik kompanii w piechocie. Składa się z kilku grup specjalnych które są odpowiednikiem plutonów.

Kliknij aby powiększyć.

Kukuła zapowiedział też, że w wojskach OT zostaną powołane "Mobilne Zespoły Treningowe" złożone z byłych operatorów WS:  "Szkolenie pierwszych pododdziałów WOT – w dużej mierze oparte (będzie) o bardzo szerokie zaangażowanie byłych żołnierzy Wojsk Specjalnych zorganizowanych w Mobilne Zespoły Treningowe". Obrazowa analogia historyczna związków Wojsk Specjalnych z wojskami Obrony Terytorialnej jaką przywołał Kukuła, to – Cichociemni i Armia Krajowa. Także Dowództwo Wojsk Obrony Terytorialnej (DWOT), jak napisał płk. Kukuła,  zostanie zbudowane w dużej mierze, w oparciu o oficerów i podoficerów Wojsk Specjalnych.

Struktura organizacyjna batalionu OT (z prezentacji MON).
Warto śledzić jego konto na Facebooku bo podaje tam wiele ciekawych informacji. Między innymi taka, że "podstawową i niepodzielną (organizacyjnie) strukturą taktyczną WOT będzie 12 osobowa sekcja lekkiej piechoty". Odpowiada to liczebności podstawowego pododdziału (ODA) w amerykańskich "zielonych beretach". Jest on skonstruowana w ten sposób, że może się bardzo łatwo stać zalążkiem większych struktur partyzanckich. Oczywiście to wymaga odpowiedniego wyszkolenia. Jak pisze Kukuła, "wojska Obrony Terytorialnej 2016 będą zupełnie inną formacją niż OTK (PRL) i OT funkcjonującą do roku 2008. Żadnych nawiązań i punktów wspólnych". "Źródłem etosu Terytorialsów będą Armia Krajowa oraz powojenne organizacje niepodległościowe. WOT będą współcześnie kontynuować ich misję".

Brygada OT w województwie Warmińsko-Mazurskim będzie miała 3 bataliony "terenowe" i jeden batalion "wojewódzki" - w Olsztynie.
Organizacje proobronne i klasy mundurowe mają być podstawowym elementem systemu przygotowania kandydatów do służby w wojskach OT. To, oraz osiągnięcie przez wojska OT integracji z Siłami Zbrojnymi i systemami walki innych rodzajów Sił Zbrojnych mają być jednymi z głównych "linii operacyjnych" jakie wyznaczył sobie płk. Kukuła. - Większość szkoleń kursowych dla terytorialsów będzie, jak napisał pułkownik, realizowana w dwóch modułach: e-learningowym i stacjonarnym/polowym.

Na poziomie taktycznym (powiatowym) początkowo miało być 86 batalionów i 364 kompanie OT (górny slajd z prezentacji MON). Liczba 86 odpowiada liczbie wszystkich WKU a 364 (+16) to liczba wszystkich powiatów z powiatami grodzkimi włącznie pomniejszona o liczbę miast wojewódzkich. Pierwsza z  prezentowanych koncepcji uwzględnia w miastach wojewódzkich, oprócz batalionów OT poziomu wojewódzkiego, również bataliony poziomu taktycznego obejmujące rejon odpowiedzialności WKU w aglomeracjach wojewódzkich. W drugiej koncepcji bataliony te zostały usunięte. Pozostało tylko po jednym batalionie OT w miastach wojewódzkich. 63 bataliony i 314 kompanii OT (dolny slajd z prezentacji MON sygnowanej nazwiskiem dr. G. Kwaśniaka) odpowiadają liczbie WKU poza miastami wojewódzkimi i liczbie powiatów z wyłączeniem powiatów grodzkich. W rzeczywistości liczba batalionów na szczeblu taktycznym będzie prawdopodobnie jeszcze mniejsza, ponieważ jak widać na prezentowanej mapce województwa warmińsko-mazurskiego, jest ich mniej niż "terenowych" WKU w tym województwie.



Również w ubiegłym tygodniu odbyło się drugie posiedzenie sejmowej podkomisji ds. społecznych w wojsku, która pod przewodnictwem posłanki Siarkowskiej, zajmuje się głównie sprawami OT. Siarkowska poinformowała że otrzymała pismo w którym MON precyzuje niektóre informacje dotyczące nowo tworzonych wojsk OT. Resort obrony definiuje OT jako część sił zbrojnych organizowanych do obrony w skali lokalnej i regionalnej kraju.

 Do zasadniczych celów działania wojsk OT, MON zalicza przede wszystkim
-  wsparcie wojsk operacyjnych i stworzenie optymalnych warunków do pełnego wykorzystania ich zdolności bojowych co ma zwiększyć potencjał odstraszania.
- osiągnięcie przez wojska OT zdolności do prowadzenia działań nieregularnych, wsparcie terenowych organów administracji państwowej, samorządów i społeczeństwa przy realizacji działań antykryzysowych.
- odbudowa patriotycznych fundamentów systemu obronnego państwa, poprzez ochronę społeczeństwa przez dezinformacją i propagandą, współudział w powszechnym wychowaniu patriotycznym i obywatelskim młodzieży, a także poprzez współodpowiedzialność za bezpieczeństwo miejscowych społeczności.

W czasie kryzysu zadaniem wojsk OT będzie:
1) przygotowanie ochrony i obrony rejonu/obiektu, węzłów drogowych itp. na obszarze (kierunku) zagrożenia;
2) reagowanie na obszarze/kierunku zagrożenia;
3) wsparcie terenowych organów administracji państwowej i samorządowej oraz społeczeństwa przy zapobieganiu i przeciwdziałaniu zagrożeniom, a następnie usuwaniu skutków kryzysu;
4) prowadzenie działań antydezinformacyjnych;
5) rozwijanie terytorialnego systemu rozpoznania;
6) wzmacnianie ochrony i obrony granicy państwowej;
7) udział w przeciwdziałaniu zagrożeniom hybrydowym;
8) udział w zabezpieczaniu mobilizacyjnego i operacyjnego rozwinięcia wojsk operacyjnych i wsparcia;
9) udział w zabezpieczaniu przyjęcia i rozwinięcia sojuszniczych oraz koalicyjnych sił wzmocnienia.

Zasadnicze zadania wojsk OT w czasie wojny to:
1) prowadzenie działań obronnych, antydezinformacyjnych, nieregularnych, przeciwdywersyjnych i antyterrorystycznych;
2) udział w ochronie i obronie granic, miejscowości i innej ważnej infrastruktury w stałym rejonie odpowiedzialności (SRO);
3)
udział w zabezpieczeniu przyjęcia i rozwinięcia sojuszniczych oraz koalicyjnych sił wzmocnienia w SRO.
4) udział w ochronie mienia państwowego i dóbr kultury przed grabieżą i niszczeniem (-?! To zadanie dla OC!);
5) ochrona i obrona organów administracji państwowej i samorządowej, oraz organizacji społecznych na terenach czasowo zajętych przez przeciwnika (-?! Na terenach zajętych przez przeciwnika będzie jakaś administracja państwowa?! O co tu chodzi?);
6) udział w zabezpieczaniu odtwarzania i funkcjonowania struktur administracji państwowej i samorządowej na obszarach wyzwolonych.

W czasie pokoju do zasadniczych zadań będzie należało między innymi szkolenie, prowadzenie działań rozpoznawczych, udział w działaniach antyterrorystycznych, prowadzenie działań antydezinformacyjnych (w tym prowadzenie działań w cyberprzestrzeni, współudział w wychowaniu patriotycznym, pielęgnacja miejscowych więzi społecznych i obywatelskich).

 Zarówno w czasie pokoju, kryzysu jak i wojny, do zadań wojsk OT będzie należało zapewnienie terenowym organom administracji państwowej i samorządowej oraz innym organizacjom wsparcia przy zabezpieczeniu przed skutkami sytuacji kryzysowych lub w ich likwidacji.

Jest tu nadal sporo nieporozumień w definiowaniu zadań, bo wiele z nich, takich jak powszechna obrona i ochrona ludności czy zabezpieczenie dóbr kultury przed grabieżą i niszczeniem, powinno należeć do Obrony Cywilnej i policji. Wygląda na to że na siłę próbuje się znaleźć jakieś zadania dla OT które mogłaby realizować nie posiadając cięższego uzbrojenia.


Tarcza i miecz

Na posiedzeniu podkomisji wystąpił były wiceminister prof. porucznik R. Szeremietiew podpierający się i aonowskim profesorem płk. Marczakiem. Jak zwykle nawoływał do realizacji swojej wizji masowej partyzanckiej OT.  Padł też znany argument o nieodzowności, obok "miecza" (którym są wojska operacyjne), posiadania "tarczy", czyli OT. W odpowiedzi, obecny wiceminister Szatkowski przytomnie zauważył że jeśli w wyniku masowości rozwiązania OT, będziemy musieli ograniczyć ten "miecz", to będzie trzeba wpuścić przeciwnika na nasze terytorium, żeby użyć tej "tarczy"! A to wiąże się z ogromnymi stratami w ludności i majątku narodowym. - Co więcej, ograniczenie wojsk operacyjnych, prowadziłoby nas w kierunku finlandyzacji. Dlatego, jak powiedział Szatkowski, szukamy złotego środka! Zakładamy że nie możemy wypuścić ludzi w pole jeśli nie będą mieli możliwości walki w nocy i łączności cyfrowej. Ten czynnik będzie ograniczał liczebność, dodał.

Tego zdają się nie rozumieć podstarzali profesorowie z AON. Nowoczesne wyposażenie żołnierza piechoty takie jak gogle noktowizyjne czy celowniki termowizyjne (nie mówiąc już nawet o systemie BMS), jest piekielnie kosztowne, a bez niego piechota jest dziś bezbronna. Tworzenie batalionu w każdym powiecie, jak chce Szeremietiew, oznacza że trzeba będzie wyrzucić miliardy na wyposażenie które nigdy nie zostanie użyte w boju, bo 80% tych batalionów będzie położone z dala od wschodnich granic i głównych kierunków operacyjnych. Dlatego lepiej, zamiast 380 nieruchomych batalionów OT, mieć tych batalionów tylko 80, ale mobilnych, żeby były zawsze tam, gdzie atakuje przeciwnik.

Znacznie lepiej pieniądze przeznaczyć na dodatkowe brygady piechoty zmotoryzowanej oraz dodatkowe dywizjony Homarów i Krabów które wyposażone w amunicję precyzyjną zatrzymają wojska przeciwnika jeszcze zanim osiągną one naszą operacyjną rubież obrony. Szeremietiew stosuje fałszywy argument mówiąc, że nigdy nie będziemy mieli tyle czołgów i dział co Rosja. Pomijając fakt że dzisiejsza Armia Rosyjska jest dziesięciokrotnie mniejsza niż Armia Sowiecka, o czym chyba nie wie, stara się wmówić słuchaczom, że skuteczna obrona wymaga takiej samej liczby uzbrojenia jaką posiada agresor. Jest to wierutne kłamstwo. W obronie wystarczy nie dopuścić żeby przeciwnik uzyskał przewagę 2 do 1 w skali strategicznej a 3 do 1 w skali taktycznej. Nie tak dawno MON wyliczył, że nasze potrzeby operacyjne wynoszą 78 batalionów i posiadanie takie liczby batalionów mobilnych jest w pełni osiągalne dla Polski.


 Marczak zachęcał też do przywrócenia okręgów wojskowych jako najpilniejszego zadania oraz apelował żeby mówiąc o 100 tysięcznym wojsku, czy 35 tysięcznej OT, dodawać zawsze "w czasie pokoju" lub "w czasie wojny". Szatkowski odparł że przywrócenie okręgów jest jednym z wariantów które będą rozpatrywane w ramach reformy systemu dowodzenia. Na temat liczebności odpowiedział zaś, (i tu nie wiadomo czy się śmiać czy płakać) że "dążymy żeby armia w czasie pokoju była taka sama jak w czasie wojny". Miej nas święty Antoni, patronie rzeczy zgubionych, w swojej opiece! Dążenie to odnosi się do struktur i systemu dowodzenia a nie liczebności!

Posłanka Siarkowska dopytywała się też jakie obiekty infrastruktury krytycznej ma chronić wojsko. Dowiedziała się że w gestii MON są obiekty kategorii pierwszej. Konkretne rodzaje obiektów są zbieżne z tym o czym mówi literatura, czyli lotniska, elektrownie, ważniejsze mosty, strategiczne węzły kolejowe, itp.

Jeśli chodzi o struktury to widać że w MON wciąż jeszcze nie ma ostatecznych decyzji lub mowa jest o kilku etapach rozwoju wojsk OT. Na przykład ma być dwa rodzaje brygad OT a jednocześnie mówi się że będzie tylko jeden typ batalionów OT. Jak z batalionów jednego typu zrobić dwa rodzaje brygad?

 Rezerwiści OT powinni być mobilizowani terytorialnie, co nie znaczy że muszą być przywiązani do swojego powiatu. Przedstawiciele MON mówią że kompania może działać również w sąsiednim powiecie. Ale dlaczego nie rozszerzyć tej zasady na rejon odpowiedzialności całego batalionu? Na przykład wsparcie patrolowania granicy w sytuacji zagrożenia czy kryzysu związanego z imigrantami. Dlaczego nie wykorzystać do tego kompanii z odleglejszych powiatów?

Nie zdecydowano nadal gdzie ma być przechowywana broń dla "powiatowych" kompanii OT. W tym zamieszaniu coraz mocniej rezonują głosy, aby broń była przechowywana w domach. A przecież nie ma takiej potrzeby. Sytuacja nie jest na tyle wojenna żeby rezerwiści musieli trzymać broń w domach. Mogą trzymać mundury i oporządzenie w domach a także powinno się im ułatwić uzyskanie pozwolenia na zakup pistoletów.

Dziś każdy ma telefon komórkowy, większość ma i samochód, w razie potrzeby wyjazd do dowództwa batalionu nie powinien zająć więcej niż kilka godzin. Tam należy przechowywać broń indywidualną i zespołową zamiast budować magazyny w każdym powiecie. Będzie to i tańsze i bezpieczniejsze. Inaczej wojska OT ugrzęzną w niepotrzebnych kosztach i stworzą zagrożenie że same staną się bazą lokalnych separatystów inspirowanych z zewnątrz lub od środka. Choć niektórzy głoszą że w Polsce nie ma warunków dla "zielonych ludzików", to trzeba pamiętać że niektóre powiaty są zamieszkałe przez znaczne mniejszości narodowe. Rekrutacja ochotnicza oznacza, że w niektórych powiatach żołnierze narodowości innej niż polska mogą stanowić nawet 40% i więcej stanu osobowego kompanii.

Kilka kompanii podlaskiej brygady OT może mieć duży udział rezerwistów pochodzenia białoruskiego. Podobna sytuacja występuje z Niemcami na Śląsku Opolskim.

Na zakończenie trzeba odnotować fatalny czarny PR jakim otoczone jest  nie bez własnej winy MON i cały proces formowania wojsk OT. Położenie nacisku na krzewienie patriotyzmu i tradycji żołnierzy wyklętych, można chyba rozumieć jako celowy zamysł mający odsiać nielojalnie nastawionych do państwa polskiego ewentualnych kandydatów na separatystów/autonomistów. I chociaż zabieg ten przynosi poważne straty wizerunkowe samemu ministrowi Macierewiczowi, jest on potrzebny i miejmy nadzieję będzie skuteczny. Natomiast braku informacji na temat procesu tworzenia wojsk OT, niczym nie można usprawiedliwić. Z jakiego powodu na przykład została utajniona koncepcja wojsk OT, chociaż wg posłanki Siarkowskiej nie ma tam nic tajnego? Czy przypisać to lekkiej paranoi ministra, czy może w samym MON ktoś chce wykoleić cały proces? Miejmy nadzieję że te niedociągnięcia i wiele problemów jakie pojawią się nieuchronnie w trakcie budowy wojsk OT, zostaną przezwyciężone.

Prezentacja koncepcji wojsk OT płk. Kwaśniaka
Prezentacja Perspektywy wojsk OT

17 wrz 2016

Obrona terytorialna w Rosji, na Białorusi i Ukrainie

Rosyjskie Ministerstwo Obrony utworzyło 47 Dywizję Obrony Terytorialnej w Sewastopolu na Krymie. Dywizja składa się z kilku tysięcy rezerwistów. Część z rezerwistów którzy otrzymali przydziały mobilizacyjne do dywizji, mieszka poza Krymem, w Rosji (są przywożeni w razie potrzeby przez lotnictwo transportowe). Zadania - pomoc organom ścigania w walce z terrorystami i dywersantami, ochrona strategicznie ważnych obiektów, w razie potrzeby likwidacja skutków klęsk żywiołowych i katastrof. Rezerwiści stanowią podstawę dywizji, będą oni wzywani kilka razy do roku. Jak poinformowały "Izwiestia", formowanie dywizji zostało zakończone pod koniec sierpnia.

 W czasie ćwiczeń Kawkaz-2016 jeden z batalionów dywizji był uruchomiony alarmem do wykonania zadań bojowych. Żołnierze wzięli pod ochronę wojskowe i cywilne obiekty nie tylko w Sewastopolu ale i na całym Krymie. Przeprowadzono także ćwiczenia likwidacji dywersantów przeciwnika.

Rosyjski dziennikarz wojskowy W. Murachowski mówi że do niedawna, zadania obrony terytorialnej (obrona obiektów wojskowych i cywilnych, walka z grupami dywersyjno-rozpoznawczymi, zapobieganie dywersji), były podzielone pomiędzy MSW, wojska wewnętrzne (obecnie "Rosgwardia"), FSB, Ministerstwo Sytuacji Nadzwyczajnych i innymi strukturami siłowymi. Obecnie podjęto decyzję aby ich nie rozpraszać, a przekazać ich główną część Ministerstwu Obrony. Formowanie pierwszych jednostek i pododdziałów obrony terytorialnej w armii rosyjskiej rozpoczęto jeszcze w latach 2014-2015.

W czasie pokoju, dywizja OT, to "pusta" jednostka, gdzie służy tylko kilku kadrowych żołnierzy. Dopiero w razie rozpoczęcia działań wojennych lub kryzysu do dywizji zostają wezwani rezerwiści w potrzebnej liczbie. Dokładna struktura dywizji jest nieznana, ale prawdopodobnie wchodzi w nią kilka batalionów OT, ich żołnierze poruszają się na samochodach ciężarowych, są uzbrojeni w lekką broń strzelecką i kilka moździerzy. 47 Dywizja OT prawdopodobnie podlega dowództwu Floty Czarnomorskiej. Obiekty chronione przez OT są nie tylko wojskowe, ale też mosty, tunele, węzły drogowe i kolejowe, elektrownie, obiekty administracyjne i inne.

Również na Białorusi już kilka lat temu sformowano wojska OT i przećwiczono niektóre pododdziały, między innymi przy polskiej granicy w ubiegłym roku. Prezydent Łukaszenka nakazał gubernatorom regionów, aby podnieśli swoje wykształcenie wojskowe gdyż będą kierować obroną terytorialną na swoim terenie. Mają oni też zapewnić dostawy sprzętu i zaopatrzenia. Kilka dni temu zaś, władze Białorusi rozpoczęły ćwiczenia z mobilizacją żołnierzy OT przy granicy z Rosją, rozwijając jedną kompanię w obwodzie Mohylewskim. Jej żołnierze zostali zakwaterowani w sali gimnastycznej miejscowej szkoły pedagogicznej, zaprzysiężeni i przystąpili do ćwiczeń pod Lenino, 15 km od granicy z Rosją. W każdym rejonie wzdłuż granicy z Rosją ma powstać taki pododdział OT złożony z rezerwistów. Niedawno władze Białorusi zmieniły doktrynę obronną, wg. niej, obecnie największym zagrożeniem jest wojna hybrydowa.

Na Ukrainie po rozpoczęciu konfliktu z Rosją również zaczęto tworzyć (początkowo oddolnie) bataliony obrony terytorialnej w poszczególnych obwodach, jednak zostały one szybko skierowane na wschód, zmotoryzowane lub zmechanizowane i w większości wcielone do brygad wojsk operacyjnych. Niektóre bataliony OT połączono i utworzono z nich nowe brygady zmechanizowane wojsk operacyjnych. OT jako rodzaj wojsk, jednak pozostała. Podlega ona obecnie dowódcy Wojsk Lądowych poprzez sztaby dowództw operacyjnych (okręgów) i stref OT.  Tym ostatnim podlegają obwodowe (wojewódzkie) komisariaty wojskowe. Każdy obwodowy komisariat wojskowy formuje samodzielny batalion strzelców i kompanię ochrony komisariatu. Będące niżej w strukturze, rejonowe lub miejskie komisariaty wojskowe (odpowiednik naszego WKU ale na szczeblu powiatu), organizują kompanię ochrony oraz "zagony" obrony. "Zagon" obrony liczy 278 żołnierzy i składa się z 9 plutonów strzelców uzbrojonych w kbk AK, PKM, RPG-7. Na Ukrainie, za Janukowycza w 2013 roku (trochę podobnie jak w Polsce) pozostawiono tylko dwa dowództwa operacyjne wojsk lądowych w Równem i Dniepropietrowsku. Jednak po rozpoczęciu wojny z Rosją, stwierdzono że istnienie okręgów wojskowych jest niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania systemu obronnego. W styczniu bieżącego roku utworzono 4 dowództwa operacyjne (okręgi wojskowe): wschodnie, północne, południowe i zachodnie.

15 wrz 2016

Jaka będzie OT - część 3: znak wilka

W Sejmie zebrała się podkomisja rozpatrująca problemy związane z tworzeniem wojsk OT na której wystąpił szef biura ds. OT, płk. rez. dr Kwaśniak. Powiedział on że decyzję o formowaniu nowego rodzaju wojsk (Tak! kilkukrotnie powtórzył "rodzaj wojsk" mówiąc o wojskach OT, a nie "rodzaj sił zbrojnych" - może więc OT będzie samodzielnym rodzajem wojsk, jak wojska pow-desantowe w Rosji, to by miało sens!) podjęto po analizie zagrożeń z której wynikło że istnieją zagrożenia hybrydowe. W związku z tym, wojska OT mają posiadać zdolności operacyjne do działań antydywersyjnych, antyterrorystycznych i antykryzysowych. Konieczność stworzenia tych nowych zdolności wymusi potrzebę opracowania nowej doktryny działań którą nazwano roboczo "doktryną nasycenia środowiska walki". Wiąże się to z koniecznością stworzenia struktury opartej na modelu "kompania w powiecie". Jednak kompania to początek, z czasem struktura będzie rozbudowywana o kolejne kompanie aż do batalionu w powiecie, co byłoby ideałem.

Kwaśniak poinformował że w województwie warmińsko-mazurskim będzie 3 bataliony OT po 5-6 kompanii, oraz batalion tak zwany "miejski" - w stolicy województwa, Olsztynie. W każdym mieście wojewódzkim będzie taki dodatkowy batalion. Jak powiedział, jest to też za mało, w przyszłości powinno być tam więcej wojska. Jak powiedział, w sumie będzie "sześćdziesiąt kilka batalionów" (przejęzyczenie? - wcześniej mówiono o 86 batalionach) i "ponad 300 kompanii".

Batalion będzie się składał najczęściej z 4-5 kompanii piechoty i kompanii wsparcia. Ponadto, pozostałe elementy batalionu bardzo podobne jak w batalionach wojsk operacyjnych - pluton strzelców wyborowych, podobny sztab, rozpoznanie, aby istniała możliwość współdziałania. Kompania będzie liczyła około 150 żołnierzy.

Podał że policja jest przychylna żeby broń dla OT trzymać w komendach powiatowych policji, a tam gdzie nie ma miejsca, będą kontenery, przewożone do komend policji na czas szkolenia sobotnio-niedzielnego z dowództwa batalionu. Większość zajęć będzie się odbywała w powiecie ale część, np. ze szkolenia ogniowego, będzie musiała być przeprowadzana w innym powiecie bo mamy średnio tylko 2-3 strzelnice na województwo. Powiedział też że "będziemy budowali strzelnice". Tak więc nie tylko na początku inwestycje będą spore bo również część budynków dla dowództw brygad i batalionów wymaga adaptacji lub remontu. W tym miejscu odnotujmy że część samorządów wykazuje daleko posuniętą chęć współpracy w tym pomocy materialnej i przekazywania infrastruktury, o czym wspomniał Kwaśniak w części odpowiedzi na pytania posłów. Ponadto dodał, że gen. Pączek przygotował finansowanie i są to sumy kilkukrotnie mniejsze niż w przypadku wojsk operacyjnych.

"Chcemy postawić nie na kuchnie polowe ale na racje żywnościowe które nasz przemysł produkuje.Nie wiem jak po tygodniu czy po miesiącu, ale na sobotę i niedzielę nasi żołnierze by się nie obrazili." Normalnie, na jedną kompanię przypada w wojsku kuchnia polowa, co wymagałoby zakupu ponad 300 kuchni polowych. Jednak prawdopodobnie żołnierze wojsk OT, tak związani ze społeczeństwem, w czasie wojny i kryzysu będą karmieni przez cywilów (przynajmniej tak chyba kalkulują w biurze ds. OT).

- Sprzęt jeżdżący - samochody do przewozu drużyny czy plutonu piechoty oraz motocykle i quady (chyba większość z mobilizacji) dla pododdziałów rozpoznawczych.

- Sprzęt inżynieryjny - dwa przykłady: koparka czy uniwersalna maszyna inżynieryjna, można użyć ją do kopania okopów czy zapór (w tym miejscu przewodnicząca zebraniu, poseł A.M. Siarkowska przerwała wypowiedź Kwaśniaka, widocznie jak większość entuzjastów OT nienawidzi słuchać o kopaniu okopów - nie tak było na filmie o"Hubalu").

- Tradycja i morale to fundament każdej armii. Nawiązujemy do poezji Zbigniewa Herberta, pierwsza zwrotka wiersza "Wilki" - znaczek na ramieniu będzie przedstawiał wilka z otwartą paszczą, który będzie wyrażał taktykę i tworzył ducha bojowego, to na razie projekt. Orzeł wojsk OT, flaga dowództwa, itd. to jest w przygotowaniu.
Symbolem wojsk OT ma być głowa wilka z otwartą paszczą, podobnie jak w rosyjskiej 45 Brygadzie Specnazu. Łatwo będzie się zintegrować w lesie... Specnaz ma w tym doświadczenie.

Wilki
Ponieważ żyli prawem wilka
Historia o nich głucho milczy
Pozostał po nich w białym śniegu
Żółtawy mocz i ślad ich wilczy.

Przegrali bój we własnym domu
Kędy zawiewał sypki śnieg
Nie było komu z łap wyjmować cierni
I gładzić ich zmierzwioną sierść.

Nie opłakała ich Elektra
Nie pogrzebała Antygona
I będą tak przez całą wieczność
We własnym domu wiecznie konać

Ponieważ żyli prawem wilka
Historia o nich głucho milczy
Pozostał po nich w kopnym śniegu
Ich gniew, ich rozpacz i ślad ich wilczy.

Zbigniew Herbert

Zaiste budująca pieśń dla OT, mocz, przegrana, konanie i rozpacz... Zwiększenie budżetu MON o 0,5% PKB, pozwoliłoby podwoić wydatki na modernizację lub skrócić ją w czasie o połowę. Kolejne pół procenta pozwoliłoby odbudować brygady zmotoryzowane na wschodzie Polski i zwiększyć intensywność szkolenia. To by prawdopodobnie wystarczyło żeby Polska mogła się obronić nawet samodzielnie. Czy kiedyś doczekamy się MONa który powie, tak jak generał Schwartzkopf, że "nie trzeba bohaterów"? I kto dał Panu prawo, Panie Macierewicz, skazywać kolejne pokolenie na bohaterską śmierć tylko z tego powodu że boi się Pan głośno zażądać dodatkowego procenta PKB na obronę?

- Trwa pierwszy etap formowania 3 pierwszych brygad. Grupy założycielskie składają się z 20-30 żołnierzy, rozpoczęli formowanie batalionów, szykują dokumentację mobilizacyjną, tak żeby w marcu 2017 rozpocząć szkolenie. Brygady są gotowe w 30-40%.

- Drugi etap - mamy wstępnie wytypowane obiekty gdzie będą siedziby dowództw brygad i batalionów, trzeba już podjąć prace remontowe, adaptacyjne.Przygotowujemy się już do tworzenia 3 kolejnych brygad. Pod koniec 2019 planujemy żeby te 6 brygad było zorganizowane. Proces szkolenia całości zakończy się dopiero w 2023 roku.

W kolejnych latach też będzie kierowanych 100-150 kandydatów na oficerów wojsk OT. Tak, żebyśmy mieli w końcu ok. 4000 oficerów, w tym dowódców plutonów. Służba w OT jest początkiem kariery oficera, może on przejść do wojsk operacyjnych i zostać dowódcą kompanii zmechanizowanej jeśli będzie miał taką ambicję.

- Kluczową sprawą jest zintegrowanie OT z wojskami operacyjnymi. WO powinny opracować nową doktrynę i koncepcję strateg. oper. obronnej. Same wojska OT nic nie dadzą, dopiero w ramach systemu obronnego mogą stworzyć efekt synergii. Celem jest stworzenie powszechnego systemu OT. On musi obejmować całe państwo. OT jest tylko jego narzędziem. Dlatego tak istotne jest uzyskanie efektu integracji z samorządem i społeczeństwem.

- Zadania w czasie P:
1 Bliska współpraca z administracją rządowa i samorządową.
2 Rozwijanie patriotyzmu w społecznościach lokalnych.
3 W sytuacji kryzysu niemilitarnego (np. klęska żywiołowa) - ochrona ludności i wsparcie władz samorząd.

- W czasie W. podstawowym zadaniem OT będzie wspieranie wojsk operacyjnych. Tam gdzie będzie prowadzona Strategiczna Operacja Obronna (a będzie to prawdopodobnie obszar 2-3 województw), tam wojska OT będą podporządkowane i będą blisko współdziałać z WO. Najczęściej na skrzydłach, w lukach. Zaś w tyłowej strefie działań, będą prowadziły działania AT i antydywersyjne.

Ostro skrytykował wypowiedź płk. Kwaśniaka, emerytowany wykładowca AON, płk. Marczak.
- Bzdury! Przyszłość jest zmienna i nieprzewidywalna! Wojny hybrydowe to są duperele! To są sprawy dla policji a nie OT! (tu ma rację - dlaczego MON ma finansować walkę z dywersją i terroryzmem, co należy przecież do zadań policji?). Problemem (który musimy podjąć) jest uczynić Polskę niepokonaną! A zagrożenie od 1000 lat jest takie samo - ze wschodu i z zachodu. Oni zawsze chcieli nas zniszczyć, unicestwić, wymazać! Patrzmy na Finlandię - wydają na zbrojenia 3 razy mniej, mają 60 tys. wojsk operacyjnych i 230 tys wojsk OT, 80% społeczeństwa wyszkolonego wojskowo. Proponowałbym, jak mówimy OT, zawsze wiązać to z wojskami operacyjnymi. Przywrócić powszechne szkolenie wojskowe, nie jak to nazywają pacyfiści "obowiązkowy pobór", ale 2-3 miesiące, dla studentów 1,5 miesiąca!

Poseł Siarkowska (Kukiz15) od początku miała przygotowane pytanie, które powtarzała kilkakrotnie "co to jest OT" adresując je do dr. Kwaśniaka, a gotową odpowiedź miał wygłosić płk. Marczak. Widać że ta para od początku miała założona tezę którą chciała przycisnąć Kwaśniaka do muru. Marczak zresztą powtarzał tezy Romualda Szeremietiewa o decydującej roli obrony terytorialnej dla obrony strategicznej państwa, co jest niebezpieczną bzdurą.

Przyglądając się dyskusji w sejmie, odnosi się wrażenie, że w polskiej dyskusji o obronie, ton stara się narzucać hałaśliwym szeptem sufler ze wschodu.
Obecny MON stara się wypośrodkować pomiędzy dwiema fałszywymi koncepcjami, przy których na Kremlu otwieraliby szampana. Obydwie te narzucane Polsce koncepcje - realizowana do niedawna koncepcja "małej ale sprawnej armii zawodowej" profesora Kozieja i suflowana coraz głośniej koncepcja drugiego "tuza" AON, Szeremietiewa - dużej partyzanckiej "armii krajowej", są szkodliwe i nie zapewnią bezpieczeństwa Polsce. Każda skrajność jest szkodliwa i o tym powinni pamiętać w MON! Dziwne że nikt nie mówi o dużej normalnej armii. Nawet Macierewicz, zamiast odbudować dywizję zniszczoną przez Klicha, buduje lekkie brygady OT z kompaniami równo rozproszonymi po wszystkich powiatach kraju. Tak jakby z Zielonej Góry można było walczyć za pomocą kbk Beryl i moździerzy LM60D z Rosjanami atakującymi Białystok .

Wojska OT są potrzebne, ale jako komponent pomocniczy. Jeżeli pan G. Kwaśniak mówi o Strategicznej Operacji Obronnej obejmującej obszar 2-3 województw, to znaczy że rozważamy wyłącznie konflikt lokalny. Po co w takim razie utrzymywać kilkanaście brygad lekkiej piechoty przeznaczonych do działań w pozostałych województwach? Nie lepiej już, jeżeli jest to rzeczywiście potrzebne, przeznaczyć te pieniądze na policję? Główne zagrożenie militarne jest na wschodzie i płn. wschodzie. Potrzebne są więc na wschodzie i płn. wschodzie brygady zmotoryzowane - mobilne, odporne, z własną artylerią. Może trzeba 9 BPanc z Braniewa przeformować w brygadę zmechanizowaną a 20 BZ w brygadę zmotoryzowaną. Z pewnością potrzebne są  brygady w Białymstoku, Siedlcach, Białej Podlaskiej, przy podejściach do Warszawy, ale w pozostałych województwach powinny wystarczyć bataliony zmotoryzowane podległe wojewódzkim sztabom wojskowym. Jeżeli bataliony, to niech by miały cały sprzęt i dowództwa w jednej, dwóch bazach wojsk operacyjnych w danym województwie, a nie rozproszony po powiatach, żeby niepotrzebnie nie mnożyć kosztów utrzymania infrastruktury!
Jeśli będziemy mieli więcej brygad na wschodzie, nie będziemy musieli odbijać utraconego terenu. Trzeba więc też zmienić strukturę wojsk operacyjnych. W obronie liczy się przede wszystkim piechota a nie czołgi. Może warto zmniejszyć liczbę czołgów w batalionie czołgów z 4 do 3 kompanii a w miejsce czwartej kompanii czołgów, dać kompanię zmechanizowaną. Dzięki temu moglibyśmy utworzyć kilka dodatkowych brygad zmotoryzowanych korzystając z posiadanego uzbrojenia. Wtedy większość posiadanych sił będzie można skierować do strefy prowadzenia obrony w tych 2-3 województwach, a nie marnować ich na pilnowanie tych 80% terytorium na których nie toczą się działania bojowe. Na wschodzie można utworzyć kompanie OT przy większych miastach, ale tworzenie rozproszonych kompanii po wszystkich powiatach w kraju, to wyrzucanie pieniędzy MON w błoto.

Pełny zapis posiedzenia podkomisji w Sejmie.

Rosja - nowa armia w Południowym Okręgu Wojskowym

Przy okazji strategicznych ćwiczeń dowódczo-sztabowych Kawkaz-2016, szef sztabu rosyjskich sił zbrojnych, W. Gierasimow poinformował, że wzięły w nich udział dowództwa i sztaby formowanej nowej 150 Dywizji Zmechanizowanej dyslokowane pod Rostowem nad oraz nowo formowanej na kierunku południowo-zachodnim armii ogólnowojskowej. Informacje o planach tworzenia nowej armii w Południowym Okręgu Wojskowym pojawiały się już wcześniej. Obecnie w okręgu są 2 armie ogólnowojskowe: 49, z dowództwem w Stawropolu i 58, z dowództwem we Władykaukazie. Dowództwo nowej armii będzie prawdopodobnie rozmieszczone w Rostowie nad Donem, w pobliżu granicy z Ukrainą, jej częścią będzie 150 Dywizja.
Obecnie w europejskiej części Rosji formuje się 4 nowe dywizje i armię. Formowanie wszystkich tych jednostek będzie zakończone do połowy 2017 roku. Wcześniej sformowano 1 Armię Pancerną i 2 dywizje pod Moskwą oraz zmieniono dyslokację dowództwa 20 Armii i przesunięto kilka brygad z pod Uralu pod granicę z Ukrainą i Białorusią.

9 wrz 2016

Jaka będzie OT - część 2: osy i jeże

Napływają nowe informacje na temat tworzonych wojsk Obrony Terytorialnej. Płk. Artur Dębczak, zastępca dyrektora Biura ds. Utworzenia OT, w wywiadzie dla PZ podczas MSPO 2016 w Kielcach, powiedział kilka interesujących rzeczy, które można po przecedzeniu streścić w punktach:

* Nie przewiduje się tworzenia specjalistycznych batalionów OT (tu pułkownik uchylił się od pytania o szczegółową strukturę batalionów, nasycenie pododdziałami specjalistycznymi).

* Nie przewiduje się przenoszenia istniejących obecnie jednostek ochrony i obrony obiektów (oioo) do OT (słusznie) i nie będą tworzone bataliony oioo w OT (w pierwszej przymiarce przewidywano że większość batalionów OT w centrum i na zachodzie Polski będzie miała profil jednostek oioo, jednak to niepotrzebnie komplikowałoby system - gdy np. bazę lotniczą Sił Powietrznych chroniłby batalion oioo innego rodzaju sił zbrojnych jakim ma być OT, byłoby to nawet niebezpieczne bo wydłużałoby łańcuch dowodzenia).

* Struktury kompanii OT nie będą takie same we wszystkich jednostkach. Pododdziały będą się różniły strukturą i wyposażeniem. Przykładowa kOT będzie się składała z pododdziałów dowodzenia, zabezpieczenia, plutonów piechoty... (można oczekiwać że w poszczególnych powiatach kompanie OT będą miały np. 2 lub 3-4 plutony piechoty).

* Jeśli chodzi o podstawowe uzbrojenie, nie będą inaczej wyposażone niż wojska operacyjne. Chcemy żeby wojska OT były wyposażone lekko, żeby były mobilne. Przewidujemy moździerze, wyrzutnie plot (tak!), żeby zachować mobilność (a więc można oczekiwać że w pododdziale dowodzenia brygady może być np. drużyna ppzr i to wszystko, działek ZU-23-2 raczej nie będzie). Prawdopodobnie przyjęto zasadę że wszystko co przenośne (jak Grom czy LM-60D) - tak, ale co trzeba ciągnąć lub przewozić samochodem (jak ZU-23-2, czy moździerz 98 mm) - już nie. Taka koncepcja jest zrozumiała na tym etapie, o czym dalej.

* Sprzęt transportowy: przewiduje się samochody osobowo-terenowe, quady, motocykle (w innym miejscu informowano o samochodach 4x4 i 6x6 oraz łodziach).

* Przewidujemy że jednostki przewidziane do działań nieregularnych będą musiały mieć inny rodzaj zabezpieczenia logistycznego niż  jednostki przewidziane do zabezpieczenia działań wojsk operacyjnych. Tu, trochę przypadkiem, wypłynęła informacja że przewiduje się tworzenie jednostek przewidzianych do działań nieregularnych. Będą to prawdopodobnie niektóre kompanie (plutony?) OT głównie na wschodzie kraju. Ich liczba zależy od tego jak głęboko zamierzamy się cofać. Jest to dobre rozwiązanie bo trzeba pamiętać że obecnie Siły Zbrojne są za słabe żeby zatrzymać przeciwnika już na samej granicy, choć technicznie i finansowo nie przekracza to możliwości Polski.

* Nie przewiduje się znacznego zróżnicowania w sprzęcie pomiędzy województwami. Różnice będą natomiast w szkoleniu, co zrozumiałe. Nacisk na inne umiejętności będzie np. w rejonach górskich a inne w nadmorskich.

Podsumowując, będą prawdopodobnie 3 główne typy kompanii bojowych OT:

1 - kompanie piechoty o strukturze i uzbrojeniu analogicznym jak kompanie piechoty zmotoryzowanej lub desantowe wojsk operacyjnych (z wyjątkiem tr.opanc/bwp). Chociaż tu można by pomyśleć o wyposażeniu ich w samochody lekko opancerzone.

2 - kompanie lub plutony piechoty przewidziane do działań nieregularnych, o strukturze i uzbrojeniu podobnym do pododdziałów wojsk specjalnych. Tu może nie być np. karabinu maszynowego w każdej drużynie. Zamiast tego może być np. jedna drużyna klasycznej piechoty w każdym plutonie, lub jeden klasyczny pluton piechoty w kompanii (a pozostałe lżejsze, zamiast erkaemów i rgppanc - karabinek maszynowy i granatniki jednorazowe a strzelcy wyposażeni w większą liczbę różnorodnych celowników).

3 - Kompanie i plutony ochrony, mające najprostsze uzbrojenie, bez rgppanc, moździerzy i granatników. Jeden rkm na pluton.

Brakuje tu czwartego punktu - pododdziałów ciężkich, przewidzianych do obrony szczególnie ważnych rejonów, obiektów i kierunków, zwłaszcza na "ścianie wschodniej". Mogłyby to być bataliony lub, na początku, tylko kompanie i plutony o strukturze podobnej do tej, jaką w latach 1990 miały pododdziały 6 BDSz, gdzie w każdej drużynie był jeden zestaw ppk. Pluton miałby 3 lub 4 drużyny, w każdej po 1-2 ciężkie granatniki ppanc takie jak panzerfaust 3, lub ppk o zasięgu do 1-2,5 km, 1-2 rkm 7, 62 mm i 1-2 granatniki rewolwerowe 40 mm lub moździerz 60 mm. W sumie w plutonie byłoby 3-8 cgppanc/ppk, 3-8 rkm, 3-6 granatników 40 mm, 1-2 moździerze 60 mm. Poza tym kbk, granatniki przeciwpancerne jednorazowe, granaty, miny. W kompanii - pluton wsparcia z moździerzami 98 mm i ppk takimi jak Spike LR, w batalionie ciężkim - bateria moździerzy 98/120 mm, bateria haubic 122 mm Goździk, bateria ppk, pluton saperów. Można też wykorzystać posiadane wycofane z linii czołgi T-72 i BWP-1 jako opancerzone punkty ogniowe - pluton na kompanię lub pluton - kompania na batalion. Takich ciężkich batalionów OT nie byłoby wiele, mogłoby to być 1-2 w każdej z brygad na wschodzie Polski po jednym na każdym kierunku operacyjnym i przy podejściach do miast wojewódzkich i stolicy.


Na początku transformacji ustrojowej, w latach 1990, Polskę odwiedził prof. Zbigniew Brzeziński. Był wtedy szczególny czas, Upadł Układ Warszawski, Polska odzyskała niepodległość, rozpadał się ZSSR, trwały walki o władzę w Rosji. Napięcie było trochę podobne do dzisiejszego. Pytany o to jak powinny wyglądać polskie Siły Zbrojne, Brzeziński odpowiedział że jego zdaniem powinny się składać z trzech części, które nazwał obrazowo "wilkami, jeżami i osami".

 Wilki to oczywiście wojska operacyjne - brygady zmechanizowane i pancerne. Osami można nazwać wojska specjalne, ewentualnie kawalerię powietrzną, ale jest ich za mało żeby nękając, zniechęciły rosyjskiego niedźwiedzia do buszowania na naszym terytorium. Powinno być ich więcej. Lekkie pododdziały OT, przeszkolone do działań nieregularnych, świetnie wpisują się w koncepcję odpowiedniego pomnożenia liczby "os". Brakuje jednak nadal "jeży"! Ich rolę powinny pełnić jednostki OT uzbrojone w artylerię i czołgowe punkty ogniowe podobnie jak opisane wcześniej rosyjskie bataliony karabinów maszynowych i artylerii. Polska nadal posiada dużą liczbę wycofanych z szyku wojsk operacyjnych haubic 122 mm 2S1 Goździk i czołgów T-72. Niewykorzystanie ich w momencie zagrożenia byłoby zbrodnią.

Jeżeli w OT nie będzie batalionów silniej uzbrojonych, nie powinniśmy mówić o Obronie Terytorialnej, a tylko o "partyzantce terytorialnej". Tylko silnie uzbrojony w ciężki sprzęt opancerzony i okopany batalion może na jakiś czas zatrzymać ciężką brygadę przeciwnika. Nie zrobią tego lekkie bataliony partyzantów, pozbawione artylerii i z kompaniami rozproszonymi po powiatach. Na głównych kierunkach operacyjnych powinny być "jeże" czyli bataliony ciężkie OT. Również w strukturze batalionów lekkich OT powinien być komponent ciężki, np. kompanie cięzkie lub plutony wsparcia w kompaniach lekkich. Drużyna karabinów maszynowych (2 rkm i granatnik) może być w niektórych lekkich plutonach. W ten sposób obrona zyska na trwałości a przeciwnik poczuje większą niepewność.


Czytaj też na tym blogu:

Jaka będzie obrona terytorialna

Rosyjskie rejony umocnione

8 wrz 2016

Serią z Kielc

Najciekawsze wieści z MSPO 2016 w Kielcach i okolic w telegraficznym skrócie.

* W grudniu powinna zostać podpisana umowa na dostawy kolejnych dywizjonów armatohaubic Krab.  Do końca roku MON planuje podpisać umowy na dostawę ppzr Piorun, baterii Pilica i wiele innych, mniej znanych projektów. Będzie to dotyczyć np. sprzętu optoelektronicznego, broni strzeleckiej, kamizelek kuloodpornych czy hełmów. Omawiane wyposażenie trafi m. innymi na wyposażenie nowo formowanych wojsk Obrony Terytorialnej.
* Przed końcem roku MON planuje rozpocząć postępowanie w programie Narew (obecnie trwa etap dialogu technicznego).
* PGZ nie posiada w ofercie między innymi pojazdu oficera łącznikowego 4x4, dlatego umowa finalna na program Homar nie zostanie podpisana do końca roku. (!!!)
* Zmodyfikowane wymagania t-t dla programu Gepard, dopuszczające zwiększoną masę wozu, miały być gotowe do k. sierpnia jednak nadal nie zostały oficjalnie podane. Nieoficjalnie mówi się że masa będzie zwiększona do ponad 40 ton.
* ZM Tarnów pokazały w Kielcach zdalnie sterowany moduł ZSMU A5 wyposażony w możliwość montażu 2 rodzajów uzbrojenia i stabilizację. Moduł można uzbroić na przykład w wkm 12,7 mm i km 7,62 mm lub granatnik automatyczny 40 mm i km 7,62 mm.
* ZM Tarnów pokazały moździerz komandoski LM-61K dostosowany do amunicji NATO (z lufą o średnicy o 1,2 mm większej niż w modelu używanym w WP).
* ZMT pracują nad zmodernizowanym kb wyb. 12,7 mm nazywanym roboczo Tor-2, o masie zredukowanej o 3 kg i krótszej o 100 mm lufie w stosunku do starej wersji.
* ZMT realizują duże kontrakty dla krajów afrykańskich, bliskiego i dalekiego wschodu. Między innymi blisko 200 nowych zestawów ZU-23-2, karabiny UKM-2000P i 8,6 mm kb snajperskie Alex-338 i 12,7 mm kb snajperskie. W tym roku mają osiągnąć rekordową sprzedaż na sumę prawie 40 mln zł.
* Wiceminister Bartosz Kownacki powiedział że prognozuje się iż wydatki na modernizację techniczną Sił Zbrojnych RP do roku 2026 wyniosą ponad 160 mld zł.
* "Środki na modernizację polskiej armii powinny być zwiększone, zasadniczo zwiększone" - podkreślił Bartosz Kownacki. Jak dodał, problemem Programu Modernizacji Technicznej jest "fakt, że zadania, które są nałożone w ramach tego programu są dużo większe aniżeli możliwości finansowe polskiego państwa". Kownacki podkreślił, że zbyt rozciągnięte w czasie programy (tak jak to miało miejsce dotychczas), kosztują o wiele więcej.
* Nowy PMT który ma być zatwierdzony przez szefa MON w połowie września, jest "zdrową kontynuacją" poprzedniego, tylko dostosowaną do nowych realiów, powiedział Kownacki.
* Minister A. Macierewicz powiedział że podjęto decyzję iż BMS dostarczy PGZ (prawdopodobnie spółka Radwar). Prawdopodobnie umowa będzie podpisana jeszcze w tym roku. Dotychczasowi prywatni oferenci nie mogli dojść do porozumienia odnośnie praw własności, co opóźniło projekt o kilka lat.
* Minister Macierewicz poinformował że podpisał decyzję o wystosowaniu zapytania LOR do rządu USA w sprawie zamówienia systemu Patriot dla programu Wisła. Dwie baterie wyposażone w system IBCS mają być dostarczone do 2019 roku a pozostałe 6 z radarem dookólnym, po tym okresie.
* Wiceminister B. Kownacki poinformował, że równolele z zapytaniem LOR w sprawie Patriotów, MON kieruje zapytanie do konsorcjum MEADS. Kownacki powiedział że jeśli konsorcjum MEADS zaoferuje lepsze rozwiązania w programie Wisła, "zastanowimy się co zrobić".
* FB Radom pokazała karabinek MSBS dostosowany do amunicji 7,62 mm x 39. Dostosowanie broni do tego naboju wymagało jedynie wymiany lufy, zamka i magazynka.
* OBRUM Gliwice zademonstrował czołg PT-16 będący modernizacją czołgu PT-91, ze wzmocnionym opancerzeniem i armatą kalibru 120 mm ładowaną z magazynu w tyle wieży.
* Zakład Rosomak z Siemianowic Ślaskich zaprezentował transportery Rosomak w wersji rozpoznawczej R1 i R2. Ten pierwszy wyposażony jest w wysuwany maszt z głowicą optyczną i radarem rozpoznawczym pola walki. Jego masa wzrosła do 23,3 t, a prędkość pływania spadła do 8 km/h. Obydwa wozy posiadają panoramiczną głowicę optyczną i mikrofonowy system akustycznej detekcji strzału umieszczone na wieży Hitfist-30P. W skład wyposażenia wchodzą też dodatkowe radiostacje i APU. R2 jest pozbawiony masztu, przedstawiono go w wersji z dodatkowym opancerzeniem (masa 26 ton), niepływającej, jest to prawdopodobnie wersja przygotowana pod eksport, MON chciał obie wersje pływające. Wozy czekają jeszcze badania zakładowe a potem państwowe. MON zamierza kupić 50 wozów ale zamówienie może się zwiększyć.
* PZL Świdnik przestawił wariant śmigłowca W-3PL Głuszec uzbrojony w ppk Spike-ER o zasięgu 8 km izraelskiego koncernu Rafael. WP posiada obecnie 8 śmigłowców W-3PL, dysponują one wyłącznie pociskami niekierowanymi. Śmigłowiec byłby zdolny do przenoszenia maksymalnie 12 pocisków. Masa dodatkowego wyposażenia, jakie należałoby łącznie zainstalować na śmigłowcu W-3PL w celu dostosowania do pocisków Spike-ER wynosi poniżej 40 kg. Firma proponuje też nowe łopaty kompozytowe wirnika nośnego, polepszające znacznie parametry lotu i zmniejszające zużycie paliwa.
* PGZ pokazała mały model pza Loara na podwoziu koreańskiej haubicy K9 używanym w polskim systemie Krab.
* Płk dr. Kwaśniak, szef biura ds. OT MON, na konferencji dot. OT towarzyszącej wystawie w Kielcach, powiedział, że struktura OT będzie się rozwijała. W niektórych powiatach trzeba będzie utworzyć więcej kompanii OT.
* Jako uzbrojenie i wyposażenie dla OT proponuje się kbk Beryl/Mini Beryl, km UKM2000P, kbw BOR, granatniki jednostrzałowe GSBO-40/GPBO-40, Moździerze lekkie LM-60D, sprzęt optyczny, nokto i termowizyjny, elektroniczny i łączności, pojazdy 4x4 i 6x6, łodzie, zestawy ppk.
* Firma Lubawa pokazała makiety pneumatyczne batalionu zmechanizowanego który można ustawić w godzinę.
* WITI wspólnie z PSO Maskpol, Instytutem Optoelektroniki WAT, PCO (lider konsorcjum), firmą Andropol i Instytutem Włókiennictwa przedstawił nowe propozycje wzorów maskujących umundurowania polowego dla programu Tytan. Zestaw wzorów maskujących zawiera kamuflaż wiosenno-letni oraz jesienno-zimowy (dla bezśnieżnej zimy) dla warunków środkowoeuropejskich. Przygotowano również wzory pustynny i śnieżny.
* Gen. bryg. A. Duda powiedział że spodziewa się że program Tytan będzie dedykowany również dla OT.  Przewidywany początek wdrażania Tytana to 2019 rok.
* ITWL przedstawił wielozadaniowego mini-bezpilotowca rozpoznawczo-bojowego NeoX w układzie latającego skrzydła z wingletami i napędem z tyłu.WP kupiło już 6 zestawów, 2 zestawy sprzedano za granicę. Masa własna - 9-11 kg, rozpiętość 2,59 m, długość 1,48 m, długotrwałość lotu - 90-100 minut w zal od war. atmosf. przy max v wiatru do 12 m/s, silnik elektr umożl rozwinięcie prędkości 50-170 km/h.Pułap operacyjny to 100-1000 m max pułap - 4000 m.Czas przygotowania do startu z wyrzutni - 5 minut.W wersji rozpoznawczej posiada głowicę z kamerą światła dziennego dużej rozdzielczości z 30 x zoomem optycznym i kamerą termowizyjną. W wersji bojowej, w miejsce głowicy obserwacyjnej można zamontować kilka typów głowic bojowych z własnymi kamerami. Głowica z wkładką kumulacyjną ma przebijalność 240 mm.
* Polscy decydenci są zainteresowani 30 mm armatą napędową M230LF (odmiana działka lotniczego M230 z AH-64), która może być uzbrojeniem pojazdów Wojsk Specjalnych kupionych w programie Pegaz. 

7 wrz 2016

Czołg PT-16 w ciągu 2 lat?

Na wystawie MSPO 2016 w Kielcach, Gliwicki OBRUM zademonstrował czołg PT-16 będący głęboką modernizacją czołgów rodziny T-72 i PT-91.


Czołg ma zmodernizowany system kierowania ogniem i nową armatę kalibru 120 mm. Jest to słowacka przekalibrowana armata 125 mm. Dzięki zmianie kalibru, można w niej używać amunicji scalonej, takiej samej jak w Leopardach 2, o znacznie większej przebijalności. Hydrauliczne napędy wieży i armaty zastąpiono elektrycznymi, bezpieczniejszymi dla załogi. Dotychczasową wieżę osłonięto z przodu, z boków i z góry dodatkowym pancerzem modułowym zwiększającym ochronę balistyczną do ok. 800 RHA. Z tyłu wieży umieszczono moduł magazynująco-ładujący amunicję do armaty mieszczący 22 naboje, został on osłonięty dodatkowo pancerzem listwowym. Stary, karuzelowy magazyn amunicji został usunięty. Na dachu wieży umieszczono panoramiczny, stabilizowany celownik dowódcy i nowy celownik działonowego oraz zdalnie sterowany moduł uzbrojenia.


 Masa czołgu wynosi 47,5 tony. Kadłub jest osłonięty fartuchami z boków i z przodu. Istnieje również możliwość zamontowania dodatkowych modułów opancerzenia kadłuba. Wiąże się to z modernizacją układu napędowego. Oferowane 3 pakiety modernizacyjne układu napędowego: 1 - podniesienie mocy silnika do 1000 KM (silnik produkcji serbskiej), 2  - silnik 1000 KM w wersji z automatyczną skrzynią biegów w postaci powerpacka, 3 - powerpack z silnikiem 1200 KM.


 Jak podkreśla Tomasz Kurczek, członek zarządu OBRUM Gliwice, proponowane rozwiązanie jest konkurencyjne cenowo i firma jest w stanie zaoferować je wojsku w przeciągu 2 lat. Prezentowany pakiet dowodzi że głęboka modernizacja polskich czołgów rodziny T-72 i PT-91 jest możliwa i jest najtańszą i najszybszą metodą pozyskiwania uzbrojenia odpowiadającego potrzebom współczesnego pola walki. Aby szybko podnieść możliwości naszych wojsk pancernych, należałoby w pierwszej kolejności zmodernizować kilkaset posiadanych czołgów T-72 a dopiero w następnej kolejności PT-91. Należałoby też pomyśleć o zastosowaniu silnika tego samego typu co w haubicy Krab - 1000 konnego MTU MT 881 KA-500. Choć to nieco podniosłoby cenę w stosunku do serbskiej modernizacji sowieckiego silnika W-46, byłoby jednak rozwiązaniem bardziej przyszłościowym.

Zdjęcia - OBRUM Gliwice.