12 mar 2017

Lądowiska śmigłowców Rosja, Białoruś

Mapa pokazująca lądowiska śmigłowców w Obwodzie Kaliningradzkim i na Białorusi. Moskwa, po krótkiej przerwie, tradycyjnie, podobnie jak w czasach sowieckich, wykorzystuje swoje służby graniczne jako element ekspansjonistycznej strategii imperialnej. Organizacyjnie są one, obok wywiadu i kontrwywiadu, częścią FSB (dawna KGB), i mają za zadanie, kiedy padnie rozkaz Kremla, stać się oddziałem przednim uderzającego frontu. Przejmują posterunki graniczne sąsiedniego kraju pozbawiając go ważnego elementu rozpoznawczego w krytycznej fazie wtargnięcia.





8 komentarzy:

  1. (...)Przejmują posterunki graniczne sąsiedniego kraju pozbawiając go ważnego elementu rozpoznawczego w krytycznej fazie wtargnięcia.(...)

    Coś mi tu nie pasuje:
    Do obserwacji przygotowcze do agresji tzn. koncentrację sił inwazyjnych czy ruchy "czynników politycznych" (przyszłe władze okupacyjne) powinne byc monitorowane przez systemy AWACS, drony, radary horyzontalne, tzw. mury elektroniczne.
    A jak juz się zacznie to zadania zwiadowcze powinne przejąc oddziały lekkich mobilnych i naszpikowanych elektroniką i innym sprzętem obserwacyjnym.
    A wszystko to wsparte wywiadem, satelitami oraz komandosami (głównie dywersja).
    Posterunki graniczne o ile nie są jakimiś obszarami umocnionymi to nadają się najwyzej do ewakuacji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko idiota pozbywałby się w czasie zagrożenia tak ważnego elementu rozpoznania przy granicy jakim jest SG. Ewakuacja owszem, ale rodzin.
      "A wszystko wsparte wywiadem i komandosami" - no właśnie, jednym z zadań SG jest zbieranie informacji o tym co się dzieje po drugiej stronie granicy, mogą werbować informatorów itd, prowadzą pracę wywiadowczą tylko na małą głębokość.

      Usuń
    2. (...)Tylko idiota pozbywałby się w czasie zagrożenia tak ważnego elementu rozpoznania przy granicy jakim jest SG.(...)

      Nie neguję sensu samej słuzby tylko pogląd, że jej posterunki będą zdolne do wykonywania jakichkolwiek działań bojowych... to nie fortece tylko placówki, które łatwo otoczyc względnie zniszczyc ostrzałem artyleryjskim czy rakietowym.

      Usuń
    3. Ale gdzie ja napisałem to co mi Pan imputuje? Operacja wtargnięcia jeśli ma być skuteczna wymaga osiągnięcia zaskoczenia. Proponuję zapoznać się z operacją "Dunaj" polscy żołnierze wygarnęli czeskiego pogranicznika z wanny. Zajęcie posterunków SG to ostatnie minuty pokoju.

      Usuń
    4. (...)Proponuję zapoznać się z operacją "Dunaj" polscy żołnierze wygarnęli czeskiego pogranicznika z wanny.(...)
      Paradnie! Przykład, który ośmiesza tą służbę tylko ośmiesza... zatem uznajmy go za niebyły.
      Tak naprawdę jej siłą jest znajomość terenów przygranicznych ich środowisk społecznych a do tego techniki tropienia i ukrywania się (przynajmmniej od strony likwidowania kryjówek itp). A to są zalety, które mają zastosowanie w terenie, a nie w wolnostojących budynkach odizolowanych od reszty systemu obronnego.

      (...)Zajęcie posterunków SG to ostatnie minuty pokoju.(...)
      Ponieważ to jest organizacja, która w pewnym sensie podpada pod definicję zorganizowanej grupy o charakterze zbrojnym, która jako taka ma pewien potencjał partyzancki, gdy się ją nieostrożnie wpuści ją na zaplecze... zwłaszcza gdy wspomni się opisane przez mnie zalety tej służby.

      (...)Operacja wtargnięcia jeśli ma być skuteczna wymaga osiągnięcia zaskoczenia.(...)
      Zielone ludziki na Krymie poradziły sobie bez niego... mało tego całkiem sprawnie sparaliżowały prawdziwe jednostki wojskowe. I jeśli chcesz koniecznie gdzieś wpychać SG w taką zawieruchę... to proponuję właśnie tego typu prowokacje. Pogranicznicy powinni wyłapywać wszelkiej maści prowokatorów i wykrywać zakamuflowane przygotowania do działań na płaszczyżnie militarno-politycznej. Jednak nie mogą się dać wciągnąć uwantury, które służyć będą do ich otoczenia i zlikwidowania.
      I w tym kontekście trzeba przemyśleć koncepcję wojny hybrydowej, która zacznie się od prowakacji np. udziałem arabskich uchodźców, którzy ruszą na Polskę tzw. szlakiem ukraińskim (swoją drogą niezły sposób na destabilizację samej Ukrainy - Włochy i Grecja, wysiadają) czy Czeczenów, którzy koczują w Brześciu. Nie można też lekceważyć też takich żywiołów jak narastające napięcie na południu Polski związanym z prowokacjami z ludobójstwem na Wołyniu w tle czy obsadzania Polaków przez Litwinów w roli zielonych ludzików, a i na Białorusi też nie jest wesoło...
      A patrząc z kolei na południe od granic Polski to trzeba odnotować, że Bałkany wrzą, a oliwy do ognia dolewają jeszcze Turcja, Rosja i ISIS (i pewnie jeszcze inne organizacje terrorystyczne powołujące się na Allaha). Jak zawędrowaliśmy do tego punktu to trzeba przemyśleć na nowo relacje na linii NATO-Turcja (i bez tego ostatnich zadym w Rotterdamie było wiadomo, że Erdogan jest nielojalny wobec Paktu...).

      A wracając do operacji Dunaj należy zauważyć, że realia granicy od tego czasu się zmieniły i sporą część zadań obserwacyjnych należy przerzucić na robotycznych pomocników. Nie można też zaniedbywać doświadczeń z granic, które były szturmowane (z naciskiem na wyłapywanie prowokacji, które kończyły się podejmowaniem szturmów na granicę w danym punkcie) przez uchodźców.

      Usuń
    5. (...)a i na Białorusi też nie jest wesoło...(...)
      No i właśnie coś się teraz właśnie tam gorąco i to na granicy:
      (...)Kilka godzin temu zatrzymaliśmy kilkudziesięciu bojowników, którzy przygotowywali prowokacje z użyciem broni. Pieniądze szły do nas przez Polskę i Litwę – dowodził Łukaszenka.(...)
      http://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/swiat/%C5%82ukaszenka-ko%C5%84czy-zbli%C5%BCenie-z-polsk%C4%85-odwil%C5%BC-z-mi%C5%84skiem-okaza%C5%82a-si%C4%99-kr%C3%B3tka-ostrzegali%C5%9Bmy-rz%C4%85d/ar-BByzI8U?li=AA4WWV

      Usuń
  2. Anonimowy3/14/2017

    Panowie, a jaki status i zadania ma SG w czasie konfliktu zbrojnego? I nie chodzi o to co my, czy nasi ministrowie, generałowie lub inne "Miśki" wyobrażają. Co na ten temat mówią konwencje genewskie?! Jeżeli SG nie zostanie notyfikowana stronie przeciwnej jako część SZ, to jakakolwiek działalność inna niż przewidziana dla SG, zostanie potraktowana przez stronę przeciwna jako "terrorystyczna".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat tym bym się nie przejmował. Rosjanie nawet przedszkolaków i obłożnie chorych potraktują jako terrorystów o ile im to będzie wygodne.

      Usuń