23 gru 2013

Serią ze wschodu

*  W 2014 roku siły zbrojne Rosji muszą otrzymać ponad 40 najbardziej zaawansowanych międzykontynentalnych rakiet balistycznych, ponad 210 samolotów i śmigłowców, ponad 250 pojazdów pancernych - mówił Władimir Putnin 10 grudnia podczas rozszerzonego posiedzenia kolegium rosyjskiego ministerstwa obrony.  Do 2020 roku zaplanowano modernizację techniczną rosyjskich sił zbrojnych która będzie kosztować ponad 650 miliardów dolarów.

*  W 2013 roku rosyjskie siły zbrojne otrzymały: 56 nowych samolotów, 122 śmigłowce, 260 czołgów, 112 bojowych wozów piechoty, 279 transporterów opancerzonych, sześć okrętów i kutrów, okręt podwodny, 24 zestawy przeciwlotnicze Pancyr-S1, dwa pułkowe systemy przeciwlotnicze S-400 Triumf. Na koniec roku 2014 poziom nowoczesnego uzbrojenia w całej armii sięgnąć ma 30%. Według ministra Szojgu w końcu 2013 roku poziom nowoczesności techniki wojskowej wynosił w wojskach powietrzno-kosmicznych - 62%, w strategicznych wojskach rakietowych - 45%, w siłach powietrznych - 42%, w wojskach lądowych - 21%.

*  Formowania, przeformowania w rosyjskich siłach zbrojnych:  W strefie wysp na Sachalińskim kierunku operacyjnym, w celu centralizacji zarządzania wojskami, formuje się 68 Korpus Armijny. 4 Samodzielna Pancerna i 5 Samodzielna Zmotoryzowana brygady zostały przeformowane w 4 Pancerną i 2 Zmotoryzowaną dywizje. Na strukturę dywizyjną przeszła 201 Baza Wojskowa Rosji w Tadżykistanie. Kończy się formownie 20 Brygady Obrony Powietrzno-Kosmicznej oraz 40 Samodzielnej Brygady Piechoty Morskiej w Pietropawłowsku Kamczackim, 15 Brygady Lotnictwa Wojsk Lądowych w mieście Ostrow w Obrowdzie Pskowskim,  a także batalionów rozpoznawczych w 98 Dywizji Powietrzno-desantowej i w 31 Samodzielnej Brygadzie Desantowo-szturmowej. W składzie 6 i 58 armii (ZOW) formuje się 31 i 30 pułki inzynieryjno-saperskie. Również we Wschodnim Okręgu Wojskowym zostaną sformowane 2 pułki inzynieryjno-saperskie.

*  W armii rosyjskiej w 2013 roku trwała postserdiukowska instytucjonalna kontrrwolucja. Nowy minister obrony stara się przywrócić bizantyjską wielkość armii rosyjskiej przez dodawanie nowych szczebli dowodzenia, reaktywację korpusu chorążych, czy takie symboliczne gesty jak przywrócenie naramienników w mundurach polowych. Skorygowano nowy system bazowania wojsk do 2017 roku. Ma być on ściśle związany z zadaniami bojowymi wojsk. W grudniu 2012 roku, po dymisji Serdiukowa, podjęto decyzję o zwiększeniu liczby garnizonów i samodzielnych baz wojskowych do 533. Wiele oddziałów i związków taktycznych wróciło do dawnych miejsc stałej dyslokacji.

*  W najbliższym czasie całe rosyjskie siły powietrzne powrócą do struktury pułk-dywizja, gdzie na jednym lotnisku będzie stacjonował zasadniczo jeden pułk lotnictwa. Cztery bazy lotnicze zostały przeformowane w 1, 105 i 303 mieszane dywizje lotnicze oraz 12 Dywizję Lotnictwa Transportowego. 1 Gwardyjska Mieszana Dywizja Lotnicza Południowego Okręgu Wojskowego ma w swym składzie 6 pułków lotniczych. Łącznie mają funkcjonować 134 lotniska wojskowe, w tym 55 na których będzie więcej niż jeden oddział lotniczy.

*  Dla podwyższenia zdolności operacyjnych przewiwduje się używanie wojsk powietrzno-desantowych jako sił szybkiego reagowania. Możliwości wojsk powietrzno-desantowych zwiększono przez wzmocnienie ich składu o 11, 56 i 83 brygady desantowo-szturmowe wojsk lądowych.

*  Do 2018 roku wszystkie dywizje wojsk powietrzno-desantowych z dwupułkowej, przejdą na strukturę trzypułkową. 32 Brygada Desantowo-Szturmowa w Ulianowsku składa się w całości z żołnierzy kontraktowych. Każda dywizja pow-desantowa posiada obecnie pułk rakiet przeciwlotniczych, jeden batalion ukompletowany w całości żołnierzami kontraktowymi. Według planu do końca 2013 roku w pełni ukompletowane żołnierzami kontraktowymi miały stać się 27 batalionów wojsk pow-desantowych, jeden pułk, 14 oddziałów specnazu i 7 batalionów piechoty morskiej. Pozostałe 23 oddziały specnazu i 17 batalionów piechoty morskiej na zawodostwo przejść miały w 2014 roku.

*  Rozważano też koncepcję utworzenie nowego rodzaju wojsk - Sił Szybkiego Reagowania (ros. skrót СБР). Miały mu oprócz wojsk powietrzno-desantowych, operacyjnie podlegać związki taktyczne piechoty morskiej, brygada zmotoryzowana, brygada "sił pokojowych" i dwie brygady górskie dyslokowane na północnym Kaukazie. D-ca wojsk pow-des, gen. Szamanow chciał żeby podlegały mu również siły operacji specjalnych (obecnie podległe GRU). W/g Szamanowa, pułk sił specjalnych w Kubince, zostanie zwiększony do brygady. Również pułk łączności wojsk pow-des w Miedwiedich Ozierach miał stać się brygadą dowodzenia. Wszystko to w celu aby Siły Szybkiego Reagowania uzyskały prawa piątego strategicznego dowództwa na równi z okręgami wojskowymi a Szamanow kolejne gwiazdki na epoletach.

*  W celu zapewnienia właściwego rozwijania formowanych na czas wojny związków i oddziałów, w każdym okręgu wojskowym tworzy się dowództwa rezerwy. W ich podporządkowanie wejdą wszystkie dyskokowane na terytorium okręgu wojskowego bazy przechowywania i remontu uzbrojenia i techniki wojskowej. Oznacza to uwolnienie dowództw rozwiniętych armii od tego zadania, a tym samym zwiekszenie ich gotowości bojowej.

*  Dalszy rozwój sił zbrojnych Rosji planuje się zgodnie z decyzją ministra obrony podzielić na 2 etapy: pierwszy - w latach 2013-2015, drugi w latach 2016-2020. W 1 etapie niezbędne będzie ukompletowanie sił zbrojnych w stanach osobowych do 95-100%. Doprowadzenie udziału nowoczesnego sprzętu i uzbrojenia do 30%, sprawność całego uzbrojenia do 80-85%. Przeprowadzić w latach 2013-2015 eksperyment funkcjonowania nowego systemu przygotowania i gromadzenia mobilizacyjnych rezerw osobowych. Do 2016 roku stworzyć nowy system obrony terytorialnej Federacji Rosyjskiej. W 2 etapie planuje się doprowadzić liczbę żołnierzy kontraktowych do 425 tys, w 2017 roku zakończyć formowanie systemu obrony powietrzno-kosmicznej, poziom wyposażenia sił zbrojnych w nowoczesne uzbrojenie doprowadzić do 70%.

*  Najpóźniej do roku 2020 Rosja wprowadzi do użytku potężne pociski międzykontynentalne Sarmat - podaje agencja RIA Novosti. To część planu modernizacji rosyjskich sił zbrojnych, który jest wyceniany na 700 mld dolarów.  Zastąpią one pociski R-36M2 Wojewoda (według klasyfikacji NATO: SS-18 Satan).

*  Do połowy 2014 roku rosyjski Moskiewski Instytut Techniki Cieplnej opracuje koncepcję kolejowego kompleksu uzbrojonego w pociski balistyczne Buława.

*  W Rosji rozpoczęto prace nad nowym ultraszybkim śmigłowcem bojowym 5 generacji. Planuje się, że prototyp może wystartować w ciągu najbliższych trzech lat. Nowy śmigłowiec będzie zbudowany na bazie śmigłowca uderzeniowego Mi-28 i będzie nazwany Mi-28NM. Głównym wyróżnikiem nowego śmigłowca ma być śmigło pchające i konstrukcja kadłuba dostosowana do dużych prędkości lotu.

*  W rezulacie zmian w systemie remontowania i obsługiwania, współczynnik sprawności uzbrojenia i techniki wojskowej sił zbrojnych Rosji znacząco się zwiększył i wynosi: w wojskach lądowych - 85%, w siłach powietrznych - 56%, w marynarce wojennej - 64%, w strategicznych wojskach rakietowych i wojskach obrony powietrzno-kosmicznej - praktycznie 100%, w wojskach powietrzno-desantowych - 94%. W 2014 roku będzie wymagane podwyższenie współczynnika sprawności uzbrojenia i techniki wojskowej: w wojskach lądowych - do 90%, w siłach powietrznych - do 75%, w marynarce wojennej - do 70%.

18 gru 2013

Jest decyzja utworzenia czterech armii rezerwowych

9 listopada, w wywiadzie dla telewizji "Rossija", minister S. Szojgu powiedział że ministerstwo obrony Rosji planuje utworzyć cztery armie rezerwowe. Powiedział też że z powodu rozległości terytorium kraju, rosyjska armia nigdy nie będzie w 100% zawodowa. "W razie zagrożenia, musimy mieć mozliwość mobilizacji" powiedział minister. Jednak dodał że do 2020 roku planuje się takie zwiększenie ilości żołnierzy kontraktowych, żeby żołnierze z poboru nie musieli być wykorzystywani w działaniach bojowych. Oczywiście słowa Szojgu o niewykorzystywaniu żołnierzy z poboru do działań bojowych można między bajki włożyć. Podobnie jak to, że konieczność mobilizacyjnego rozwinięcia wynika z rozległosci terytorium. Ilość żołnierzy nie wynika bowiem z wielkości terytorium ale z wielkości sił potencjalnego przeciwnika.

Wcześniej nie mówiło się o formowaniu nowych armii. Do tej pory planowano tylko rozwijanie mobilizacyjne nowych brygad z baz przechowywania sprzętu i uzbrojenia. W 2009 roku sformowano ponad 60 takich baz, głównie szczebla brygadowego, w tym 15 ogólnowojskowych (14 zmechanizowanych i 1 pancerna). Przy tym jako ośrodki mobilizacyjne występowały szkoły wojskowe i okręgowe centra szkolenia.

Jeżeli planuje się rozbudowę lub gotowść do szybkiego powiększenia armii, to zachodzi tylko jedna z dwóch możliwości: albo pojawił się nowy, silny przeciwnik i trzeba szykować się do obrony przed nim, albo wręcz odwrotnie: dotychczasowy przeciwnik osłabł na tyle, że opłacalne staje się uderzenie na niego. Rosja ma jednego realnego przeciwnika który mógłby chcieć zagrozić jej terytorium. Są to Chiny. Jednak Rosja ma sojusz wojskowy z Chinami, a Kierownictwo chińskie ogłosiło niedawno ze zamierza zredukować wojska lądowe ponieważ wielkie ofensywne operacje wojsk lądowych odchodzą do przeszłości. Z kolei za głównego swojego przeciwnika Rosja w oficjalnej doktrynie uznaje NATO. Ten "przeciwnik" jest właśnie w trakcie redukcji wydatków na obronę i wycofywania wojsk USA z Europy. I możemy tu zaobserwować sprzężenie dwóch czynników: im mniej żołnierzy USA pozostaje w Europie, tym większa staje się buńczuczność Rosji.

Obecnie Rosja ma 10 armii ogólnowojskowych. Utworzenie 4 armii rezerwowych oznacza że prawdopodobnie w Zachodnim Okręgu Wojskowym w europejskiej części Rosji, pojawi się co najmniej jedna dodatkowa armia. Możliwa jest jednak również inna dyslokacja. Dotąd w Zachodnim Okręgu Wojskowym były 2 armie, w Południowym - 3, w Centralnym - 2 (w tym jedna w europejskiej części Rosji), we Wschodnim OW było 4 armie. Możliwe więc że w Zachodnim OW, jako posiadającym najlepsze warunki do przeprowadzenia rozwinięcia mobilizacyjnego wojsk, pojawią się 2 nowe armie a w Południowym i Centralnym - lub Centralnym i Wschodnim - po jednej. Armia jest związkiem operacyjnym złożonym z brygad i dywizji liczącym 40-60 tysiecy żołnierzy. Oczywiste jest że 4 armie rezerwowe nie wchłoną całego zasobu mobilizacyjnego posiadanego przez Rosję. Według byłego szefa Sztabu Generalnego armii rosyjskiej, Nikołaja Makarowa, Rosja miała 700 tys. czynnych rezerwistów. Część rezerwistów trafi do sił powietrznych, część do marynarki. Jednak nie bedą to duże liczby ponieważ te rodzaje sił zbrojnych utrzymują wysoką gotowość już w czasie pokoju. Około 200-240 tys. trafi do 4 nowych armii rezerwowych. Duża część trafi do nowych związków taktycznych formowanych z baz przechowywania sprzętu i uzbrojenia w dotychczasowych armiach. Można się spodziewać że będzie to jakieś 100-200 tys. rezerwistów. Gdzie trafią pozostali?

Jaki jest cel podania informacji o formowaniu nowych armii rezerwowych? O ile sformowanie dowództwa nowej armii można jeszcze ukryć, to jego przećwiczenie z wojskami, już nie. Można więc przypuszczać że podanie informacji o formowaniu nowych armii rezerwowych może stanowić element maskowania jeszcze większego przedsięwzięcia. Dowództw nowych armii moze być wiecej niż cztery, a ćwiczenie ich mobilizacyjnego rozwijania będzie zawsze przypisywne tylko tym czterem. Wskazuje na to liczba rezerwistów która jest większa niż potrzebna do wypełnienia struktur tylko tych 4 armii. Nawet jednak gdyby było ich tylko 4 to i tak jest to groźny sygnał wskazujący na skracanie się czasu wojennego rozwinięcia sił zbrojnych Rosji. Oznacza to konieczność przemyślenia na nowo systemu mobilizacyjnego naszej armii. W chwili obecnej Polska nie posiada praktycznie znaczących rezerw osobowych ani sprzętowych. W sytuacji gdy nasz potencjalny przeciwnik właśnie podnosi poziom gotowści swoich sił zbrojnych, opieranie się w dalszym ciągu tylko na armii zawodowej jest na dłuższą metę nie do przyjęcia.

14 gru 2013

Rosja ma 22500 czołgów

Wszystkim internetowym trollom wysługującym się rosyjskiej dezinformacji, a także użytecznym idiotom piszącym na polskich stronach militarnych o tym, jak to Rosja ma tylko 2,5 tysiąca czołgów i jak to reszta to zardzewiały złom porzucony po lasach i poupychany na poligonach, polecam ten film. Jest to fragment rosyjskiego programu "Służu otcziznie" (Służę Ojczyźnie"). Film dotyczy jednej z rosyjskich Centralnych Baz Rezerwy Czołgów. Lektor wyraźnie mówi że Rosja posiada na uzbrojeniu 22500 czołgów (słownie: dwadzieścia dwa i pół tysiąca). Część z nich znajduje się w linii (około 2500) a część w Bazach Przechowywania i Remontu Techniki Wojskowej (ros. skrót БХиРВТ) oraz w Centralnych Bazach Rezerwy Czołgów (ros. skrót ЦБРТ). Czołgi do przechowywania tam, trafiają wyremontowane i w pełni sprawne. Są zakonserwowane i poddawane rozkonserwowaniu i przeglądom technicznym raz na 5 lat (tak zwane "długotrwałe przechowywanie").

http://youtu.be/FA9bE4OinIM  

Czołgi przechowywane są pod specjalnymi plandekami w systemie tzw. dynamicznego suszenia, gdzie pod plandeki dozowne jest specjalne ciepłe i suche powietrze o ściśle określonych i nadzorowanych parametrach. Pozwala to skrócić czas rozkonserwowywania czołgów.


A tu film z innej Centralnej Bazy Rezerwy Czołgów:

http://www.youtube.com/watch?v=KuyWnQNXamw 

"Nieporozumienie" bierze się stąd, że polscy internetowi militarni fanboje łatwo ulegają sugestiom rosyjskiego systemu dezinformacji który obecnie nastawiony jest na ukazywanie Rosji na Zachodzie jako słabej i niezdolnej do agresji. Ma to pomóc rosyjskiemu MSZ działającemu na rzecz zatrzymania rozszerzenia NATO i przyspieszenia wycofywania wojsk USA z Europy. W rzeczywistości Rosja posiada w rezerwie około 20 tysięcy czołgów i może w krótkim czasie zwielokrotnić liczbę swoich armii. Masy czołgowego złomu, tak chętnie pokazywane przez internetowych trolli, to nadwyżka ponad te 22,5 tysiąca. Trzeba bowiem pamiętać ż w chwili rozpadu ZSSR, armia sowiecka miała ponad 50 tysięcy czołgów. Dzięki systemowi baz rezerwy czołgów i innego sprzętu, Armia Rosyjska może łatwo "napompować" istniejące rozwinięte dywizje, brygady i bataliony dodatkowym sprzętem i uzbrojeniem. Jest to bardzo łatwe gdyż rosyjska kompania czołgów liczy 10 czołgów (3 plutony po 3 czołgi, plus czołg dowódcy kompanii). Wystarczy że do każdego plutonu dodamy jeden czołg i już ogólna liczba czołgów w jednostkach liniowych wzrasta o 30%. Wystarczy  że do każdego batalionu dodana zostanie jedna kompania czołgów a już liczba czołgów zwiększa się o kolejne 80%. W prosty sposób, w ciągu kilku tygodni Rosja może zwiększyć liczbę czołgów w jednostkach liniowych o 110%. Jednocześnie, dzięki posiadanym zapasom sprzętu i uzbrojenia, może szybko formować nowe bataliony, brygady, dywizje i armie. Bez zwiększania liczby okręgów wojskowych Rosja może podwoić liczbę swoich armii, dywizji i brygad, czyli mamy już kolejne 5 tysięcy czołgów. Razem daje to 10 tysięcy czołgów w linii w ciągu kilku miesięcy. W zapasie, do uzupełniania strat bojowych pozostanie drugie 10 tysięcy. Dzięki zapasom mobilizacyjnym Rosja zachowuje zdolność zrównoważenia potęgi Chin i NATO.

Nowe uzbrojenie napływa do wojsk

Jednocześnie, do wojsk rosyjskiej armii szerokim strumieniem napływa nowe uzbrojenie. Kilka dni temu podano że do jednej z brygad zmotoryzowanych Centralnego Okręgu Wojskowego ma być wkrótce dostarczone ponad 150 transporterów BTR-82AM. Wczoraj podano że 6 Brygada Pancerna 20 Armii Zachodniego Okręgu Wojskowego otrzymała nowe czołgi T-72B3. W sumie do wojsk prosto z fabrycznej taśmy trafiło też ponad 150 czołgów tego typu. Kompleksowo przezbrajane w nowy sprzęt są całe brygady. Armia Rosyjska intensywnie się modernizuje i ćwiczy. Ogromne rezerwy sprzętowe pozwalałyby jej funkcjonować jeszcze długie lata na podobnej zasadzie jak nasze wojska gdzie rozwinęła się szeroko praktyka kanibalizacji sprzętu. Zepsute czołgi, zamiast iść do naprawy, służą jako magazyny części zamiennych. Jednak ten etap armia Rosyjska ma już dawno za sobą.Dziś to my musimy ją doganiać jeśli chodzi o poziom szkolenia i modernizacji.

PS. Ta tabela porównawcza z liczbą czołgów jaką posiada Rosja według źródeł zachodnich pozwala oszacować tempo zmniejszania się liczby czołgów na uzbrojeniu armii rosyjskiej:
Widać że liczba czołgów w 2011 roku była trochę mniejsza niż podawana przez Rosjan w 2009 roku i wynosiła 20800 sztuk, w tym 18000 w rezerwie. Przy tym tempie zmniejszania liczby czołgów, można szacować że w 2013 roku Rosja mogła posiadać w sumie w jednostkach rozwiniętych i w bazach sprzętu około 19100 czołgów. Trzeba jednak pamiętać że armia rosyjska kupuje po kilkaset nowych czołgów rocznie. Od 2011 roku są to T-72B3 (400 zamówionych do 2013 roku), a od 2015 roku do wojsk pancernych zacznie napływać w dużym tempie nowy sprzęt - czołgi "Armata" lub T-14 jak ma brzmieć ich wojskowa nazwa według niektórych źródeł.

PS 2.
Aktualizacja 30.08.2016: Według danych podawanych na stronie Council on Foreign Relations (http://www.cfr.org/russian-federation/russian-military/p33758) zaktualizowana tabelka z 2015 roku podaje liczbę 22000 czołgów Rosji. W 2014 widniała tam liczba 22550, tak więc w ciągu roku ubyło około 550 czołgów. Być może jest to uściślenie, a może uwzględniono "eksport" do "DRL" i "ŁRL" (na wschód Ukrainy).
 


8 gru 2013

Idzie wojna

 Nadchodzą poważne zmiany geopolityczne na wschodzie

Obojętnie jak zakończy się obecny kryzys na Ukrainie, jednego możemy być pewni: nic nie będzie już takie jak wcześniej. Jeśli górę weźmie "majdan Europa" i zmiecie Janukowycza, przegra Rosja z jej planami odbudowy imperium ale przegra też Polska. Przyjęcie Ukrainy do UE oznaczać będzie dla nas konieczność otwarcia granic na tanią siłę roboczą i tanie towary z Ukrainy. Siłą rzeczy wzrosną też rosyjskie wpływy w Europie gdyż Ukraina jest związana z Rosją nie tylko silnymi powiązaniami gospodarczymi i kulturowymi, ale Rosja ma podpisane z Ukrainą porozumienie o wspólnej wojskowej kontroli przestrzeni powietrznej a na Krymie posiada wojskową bazę morską. To spowoduje że nasz głos w UE w razie sporów z Rosją będzie słabiej słyszalny. Wzrośnie też z pewnością przestępczość zwłaszcza we wschodnich rejonach naszego kraju.

Jeśli wygra Janukowycz i powstanie "jednolity obszar celny" z Rosją, Białorusią, Kazachstanem, liczący ponad 200 milionów ludności, dojdzie do umocnienia wpływów Rosji na Ukrainie. Za tym pójdą sprawy wojskowe, bo wspólną gospodarkę trzeba wspólnie bronić.  Z czasem, według ścieżki białoruskiej, nastąpi utworzenie kolejnego "regionalnego zgrupowania wojsk" z rosyjskimi bazami lotniczymi na Ukrainie. Wzrośnie presja militarna na Polskę. Armia ukraińska z jej 3 korpusami (odpowiednik armii w Rosji) powiększy siłę uderzeniową rosyjskiego Zachodniego Okręgu Wojskowego który już liczy, wraz z dwoma korpusami białoruskimi i jedną armią Centralnego Okręgu Wojskowego (przewidzianą do wzmocnienia sił ZOW w razie konfliktu) 5 armii, nie licząc sił dyslokowanych w Obwodzie Kaliningradzkim. Razem dawałoby to Moskwie równowartość 9-10 armii które może rzucić na Polskę nie ruszając ani jednego oddziału z okolic Kaukazu ani Syberii. Siły rosyjskie przesuną się bardzo na zachód i zaciążą nad naszą przestrzenią obronną. W praktyce jedna nasza brygada będzie musiała stanąć przeciko jednej armii ze wschodu. Biorąc pod uwagę że atakującemu w skali strategicznej wystarczy posiadać przewagę 2 do 1, nasza armia w dzisiejszych strukturach nie bedzie miała szans na jakąkolwiek samodzielną obronę, nawet w ograniczonym co do celów i terytorialnie konflikcie lokalnym.

Słabnie sojusz Północnoatlantycki

Wszystko to dzieje się w czasie, gdy USA wycofują swoje wojska z Europy a Niemcy coraz odważniej demontują zachodni system obrony proponując podział NATO na "klastry" i zbliżają się do Rosji. Mówi się też o planach zjednoczenia Rumunii i Mołdawii, co z pewnością rozpali znowu konflikt w Naddniestrzu posiadającym dużą mniejszość rosyjską chroniona przez staconujące tam wojska rosyjskie.
Dla Niemiec konflikt Rosji z Polską oznacza szansę na powrót ich utraconych ziem na wschodzie pod jurysdykcję Berlina. Właściwie nie będą musieli nic robić, tylko objąć "ochroną" ludność Pomorza i Śląska oraz województwa Lubuskiego.

Równocześnie następuje wzrost napięcia pomiedzy Chinami a USA i sojusznikami Ameryki na dalekim wschodzie - Japonią i Koreą. Ma to związek z roszczeniami Chin do wysp Senkaku. Mówi się nawet o nowej zimnej wojnie na wzór tej z ZSSR. Stany Zjednoczone zdolne są obecnie do prowadzenia tylko jednej wojny na dużą skalę. Otwiera to Rosji drogę do próby odzyskania republik bałtykich jeśli USA byłyby "zajęte" wojną w Azji.

 Umiesz liczyć - licz na siebie

Dla nas wniosek z tej niewesołej sytuacji jest taki że musimy wzmacniać naszą obronność. Już nie wystarczą kłamstwa o "wielkiej modernizacji" która w rzeczywistości już na starcie była dwukrotnie za mała w stosunku do  potrzeb modernizacyjnych wojska. W związku ze zmianą sytuacji geopolitycznej potrzeby wzrosną i powinniśmy zastanowić się nad przywróceniem poboru oraz zwiększyć nie tylko wydatki na modernizację ale i zwiększyć ilość żołnierzy w czasie pokoju. Należy pamietać że redukcja armii do 100 tysięcy nastąpiła wyłacznie z przyczyn propagandowych. Początkowo miało być 120 tysięcy żołnierzy w służbie czynnej i 30 tys. w NSR, tak chciał Sztab Generalny, ale spece od PR na których opiera się partia Donalda Tuska, przekonali go że 100 tysiecy brzmi lepiej jako slogan i jest łatwiejsze do zapamietania dla wyborców PO. Przywrócenie poboru nie musi być dotkliwe dla obywateli jeśli służba w formie skoszarowanej będzie skrócona do 3-4 miesięcy podobnie jak w Szwajcarii a obowiązki żołnierzy zasadniczej służby wojskowej ograniczone od obrony terytorium kraju.

Trzeba bedzie też zwiększyć nakłady ma modernizację armii z obecnych mniej niz 1,95% PKB, do 2,5 - 3% PKB oraz urealnić horyzont czasowy zakupów nowego sprzętu. Rozciągniecie go do 2030 roku, jak zrobił to obecny rząd PO, jest  uprawianiem SF. W NATO obowiązuje planowanie długoteminowe, ale 10-letnie, a nie 20-letnie.


Krótką serią ze wschodu

* Rosja rozpoczyna instalację swojej nowej bazy lotniczej na Białorusi. Rosyjskie samoloty bojowe Su-27 będą bazowały w Baranowiczach w obwodzie brzeskim. Nie wiadomo czy jest to stała i czy jedyna lokalizacja. W najblizych dniach pojawi się tam pierwszy dyżurny klucz samolotów wraz z rosyjskim personelem technicznym. Baza znajduje się 150 kilometrów od granic Polski. Według wcześniejszych informacji napływających z Moskwy, rosyjska baza lotnicza miała znajdować się w Lidzie w obwodzie grodzieńskim. Analityk wojskowy Aleksander Alesin komentuje, że dla celów obronnych Białorusi tworzenie rosyjskiej bazy lotniczej nie jest konieczne, Rosja robi to dla swoich celów. Minister obrony Rosji Siergiej Szojgu w kwietniu poinformował o planach rozmieszczenia na Białorusi rosyjskiego pułku lotniczego. W czerwcu generał Wiktor Bondariew, dowódca rosyjskich sił powietrznych poinformował, że rosyjska baza lotnicza powstanie w Lidzie i podejmie działalność jeszcze w tym roku.

*  Wydatki Moskwy na uzbrojenie i sprzęt wojskowy w 2014 roku wzrosną o 25% i wyniosą 1,7 bln rubli ( 52 mld USD), poinformował w środę Jurii Borysow. Jest to zgodne z planowanym zwiększaniem wydatków obronnych ale przychodzi na tle poważnych planowanych cięć budżetowych w opiece zdrowotnej i edukacji. Rosja jest w trakcie realizacji ambitnego  (640 mld USD) planu zbrojeń do 2020 roku. Program ma zwiększyć udział nowoczesnego uzbrojenia z 30% w 2015 r. do 70% w 2020 r. Borysow powiedział że w nowym programie obejmujacym dekadę do 2025 r. przygotowywanym przez rząd, priorytet bedzie miała jakość i standaryzacja oraz unifikacja sprzętu.

* Rosja sprzeda Białorusi 4 kolejne dywizjony rakietowe S-300 PMU-1. Dostawy będą realizowane w ramach rozwoju jednolitego systemu regionalnej obrony powietrznej. Oprócz systemów S-300 w kręgu zaintersowania Bialorusi są kolejne systemy krótkiego zasięgu Tor-M2 i nowe - średniego zasięgu S-400. Rosja uważa że do obrony z kierunku zachodniego potrzebuje miec na Białorusi co najmniej 16 dywizjonów rakiet klasy S-300 lub S-400.

* Rosja zamierza wzmocnić jednolity system obrony przeciwlotniczej z Białorusią i rozpocząć tworzenie podobnych systemów z Armenią i Kazachstanem – oznajmił prezydent Rosji Władimir Putin. Zgodnie z jego słowami taka współpraca odczuwalnie zwiększy potencjał obronny Rosji. Putin dodał że w najbliższym czasie planuje się stworzenie regionalnych zgrupowań wojsk z udziałem Armenii, Białorusi, Kazachstanu i Tadżykistanu.

* Minister obrony Rosji Siergiej Szojgu powiedział że Rosja i Białoruś będą organizować wspólne ćwiczenia wojskowe pn. Tarcza Związku 2015, po sukcesie ostatnich ćwiczeń Zapad 2013.

* W rosyjskich siłach powietrznych rozpoczęto restrukturyzaję. Następuje powrót do pułków i dywizji. W Zachodnim Okręgu Wojskowym będzie prawdopodobnie jedna dywizja z 5 pułkami. W ramach programu kompleksowej modernizach sił zbrojnych, Rosja zamierza do 2020 roku między innymi wybudować 100 nowych lotnisk wojskowych i zakupić 600 nowych samolotów bojowych oraz 1000 śmigłowców. 70% sprzętu ma być wymienione na nowe.

* Premier Federacji Rosyjskiej Dmitrij Miedwiediew przestrzegł inne państwa przed ingerowaniem w sprawy wewnętrzne Ukrainy i oświadczył, że Rosji nie jest obojętne co dzieje się w tym kraju. - Jest to bardzo bliskie nam państwo. Żyją tam bardzo bliscy nam ludzie – oświadczył Miedwiediew.

* USA obawiają się, że agresywna chińska polityka roszczeń terytorialnych w Azji Wschodniej, budząca niepokój sąsiadów, może doprowadzić do zimnej wojny z Chinami podobnej do konfrontacji z ZSRR. Niektórzy eksperci mówią nawet o rosnącym ryzyku zbrojnego konfliktu. Napięcie powstało po ogłoszeniu przez Pekin wprowadzenia tzw. stref obrony powietrznej nad Morzem Wschodniochińskim. Obejmują one wyspy należące do Japonii, do których Chiny roszczą pretensje. Pekin oznajmił, że przelatujące tamtędy samoloty obcych państw mają się identyfikować i podawać plany lotów. W odpowiedzi USA, Korea Południowa i Japonia wysłały swe samoloty do stref i zignorowały polecenie Pekinu. Japonia poza samolotem P-3C wysłał także swoje okręty wojenne. Chiny zareagowały wysłaniem tam myśliwców. Wcześniej, w warunkach trwającego napięcia pomiedzy Pekinem a Tokio, japońskie siły zbrojne po raz pierwszy rozmieściły przeciwokrętowe rakiety SSM-1 na wyspie Miyako na Morzu Wschodniochińskim. Na Miyako zinstalowano kilka wyrzutni rakiet przeciwokrętowych. Podobna bateria została umieszczona na sąsiedniej wyspie Okinawa. Dzięki tym działaniom na celowniku znalazły się międzynarodowe cieśniny, prowadzące z Morza Wschodniochińskiego na otwarte wody Pacyfiku.

* W 2014 roku do arsenału jądrowego Rosji trafią dwadzieścia dwa międzykontynentalne pociski rakietowe (ICBM) zarówno w wersji stacjonarnej (silosy), jak i mobilnej. Według niedawnego raportu Komitetu Obrony w sprawie projektu budżetu federalnego na lata 2014-2016 Rosja planuje zwiększyć roczne wydatki na broń jądrową o ponad 50 procent w ciągu najbliższych trzech lat.

* Ministerstwo Obrony Rosji zaoferuje poborowym do wyboru dwa lata zawodowej służby wojskowej, w miejsce istniejącej rocznej służby obowiązkowej, powiedział wiceminister obrony Nikołaj Pankow. Ma to zwiększyć szeregi żołnierzy kontraktowych w ciągu najbliższych trzech lat. Rząd rosyjski planuje zwiększyć liczbę żołnierzy zawodowych z obecnych 205 tysięcy do 425 tysięcy osób, w 2017 roku.

* Rosyjski 3 Samodzielny Pułk Piechoty Morskiej Floty Oceanu Spokojnego na Kamczatce, został w 2013 roku przeformowany w 40 Samodzielną Brygadę Piechoty Morskiej.

* W 2014 roku Rosja planuje przeformować również 61 Pułk Piechoty Morskiej Floty Północnej w Brygadę piechoty morskiej. Wszystkie jednostki rosyjskiej piechoty morskiej przejdą na ukompletowanie żołnierzami służby kontraktowej.

* W rosyjskiej stolicy powstaną 43 podziemne ulice i towarzysząca im miejska struktura. Ma to „zmniejszyć przepływ ludzi w centrum miasta” – takie jest oficjalne uzasadnienie projektu.

* W obwodzie moskiewskim trwało szkolenie specjalistów obsługi BSL dla kompanii BSL. Takie aparaty maja znaleźć się w każdym związku taktycznym.

*  Rosyjskie ministerstwo obrony planuje przeprowadzić w 2014 roku ćwiczenia strategiczne "Wostok-2014".

* Rzeczpospolita: Zarówno podczas tegorocznych, jak i poprzednich manewrów sił zbrojnych Rosji i Białorusi „Zapad" ćwiczono atak pojedynczymi rakietami na wrogie terytorium, a konkretnie na rubież nad dużą środkowoeuropejską rzeką.

* Armia litewska gotowa jest prowadzić asymetryczną wojnę oczekując na pomoc sojuszników przez co najmniej miesiąc, oświadczył przestawiciel litewskiej armii ppłk. Arturas Jasinskas. Gdyby przeciwnik zaatakował Litwę, zadaniem litewskich wojskowych byłoby prowadzić wojnę asymetryczną i wprowadzać zamieszanie wśród oddziałów przeciwnika powiedział Jasinskas. Litwa posiada około 8 tys. żołnierzy zawodowych i 4,3 tys. ochotników.

* Rosyjskie władze poinformowały, że 30 października, pod bezpośrednim nadzorem zwierzchnika sił zbrojnych Władimira Putina, przeprowadzono niezapowiedziane ćwiczenia sprawdzające sił jądrowych, obrony powietrzno-kosmicznej, floty i lotnictwa strategicznego. Odbyły się wystrzelenia rakiet balistycznych, uruchomiono systemy obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej. Wszystkie wystrzelenia odbyły się w normalnym trybie, wszystkie warunkowe cele zostały trafione” – oświadczył rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

* Wydobycie ropy naftowej w Rosji w październiku 2013 roku osiągnęło najwyższy poziom od czasu rozpadu ZSRR. Łącznie w kraju wydobywano 10,59 mln baryłek na dobę, czyli o 60000 baryłek więcej niż we wrześniu. Całkowite wydobycie ropy naftowej w ZSRR w 1988 roku wyniosło 11,07 mln baryłek na dobę. Po 1990 roku wydobycie zaczęło spadać, osiągając najniższy wynik na terytorium Rosji w 1996 roku. W 2000 roku w związku ze wzrostem cen ropy naftowej na świecie, zwiększyło się także jej wydobycie.

* W pochodzących z Chin czajnikach i żelazkach ukryte są urządzenia szpiegowskie. Tak uważają rosyjscy śledczy, którzy w Sankt Petersburgu w urządzeniach gospodarstwa domowego znaleźli specjalne nadajniki.
 Rosyjska Agencja "Rosbałt" opisuje odnalezienie w żelazkach i czajnikach z Chin urządzeń, które same łączą się z siecią bezprzewodową i przekazują przechwycone w ten sposób informacje na zagraniczne serwery. Te rewelacje ujawniono tuż po tym, jak Unia Europejska przyjrzała się rosyjskim prezentom rozdawanym podczas niedawnego szczytu G20 w Sankt Petersburgu.

* W Rosji powstała jednostka specjalna składająca się tylko z bliźniaków.

* Dwa rosyjskie samoloty Tu-160 oraz transportowy An-124 Rusłan i Ił-96 przeleciały z bazy Engels do Wenezueli. Cały lot trwał 13 godzin, w czasie którego maszyny pokonały ponad 10000 km. Jest to drugi taki lot, pierwszy odbył się w 2008 roku. W czasie przelotu z Wenezueli do Nikaragui i z powrotem, rosyjskie bombowce dwukrotnie naruszyły przestrzeń powietrzną Kolumbii.

* Chiny chcą zoptymalizować wielkość i strukturę armii, w celu dostosowania i poprawy proporcji pomiędzy różnymi oddziałami i zmniejszenia formacji nie-bojowych oraz personelu, zgodnie z decyzją Komunistycznej Partii Chin (CPC) Opublikowane Piątek, 15 listopada 2013 roku.

26 lis 2013

Co się wyrabia w Izraelu?

- Oczywiście rakiety. Czołgów coraz mniej. Długoletnia polityka stawiania na wywiad i bronie dalekiego zasięgu, zwłaszcza lotnictwo, oraz uzbrojenie sił zbrojnych w całe spektrum broni masowego rażenia, pozwoliło Izraelowi odsunąć od siebie groźbę walki o przetrwanie toczonej na własnym terytorium. Praktycznie wszystkie kraje arabskie sąsiadujące z Izraelem są na tyle poddane kontroli służb izraelskich że duża wojna na wzór tej z 1973 roku stała się mało prawdopodobna. Dziś lotnictwo izraelskie wyposażone w pociski precyzyjne może wykonywać głębokie rajdy w promieniu kilku tysięcy kilometrów. Odpowiednia ilość samolotów, śmigłowców bojowych i precyzyjnej artylerii pozwala rozbić dywizje przeciwnika zanim podejdą one do linii styczności wojsk.

Z kolei jeśli chodzi o operacje zaczepne wojsk lądowych, to ostatnia próba inwazji Izrela na Liban pokazała że arabska piechota, posiadając nowoczesne zestawy ppk, przemyślany wielowarstwowy system ognia i rozbudowy inżynieryjnej terenu, z użyciem precyzyjnych moździerzy, min i fugasów, jest w stanie powstrzymać nacierające siły pancerne Izraela.

 W tej sytuacji, jednostki pancerne które pozwalały przejąć inicjatywę i wygrać przy pomocy połączenia szybkiego manewru i efektywnego ognia, mogą to robić nadal w skali taktycznej, zwłaszcza w terenie niezaminowanym, w bojach spotkaniowych i w obronie (kontrataku), ale w skali strategicznej już nie są niezbędne. Dlatego Izrael zrezygnował z rozwijania nowego czołgu Merkawa 5 na rzecz przedłużenia produkcji czołgów Merkawa 4, a w listopadzie rozpoczął dużą reformę struktur swoich wojsk pancernych. Jest to część większej reformy izraelskich wojsk lądowych zapowiedzianej w lipcu.

Izrael pozostanie nadal potęgą pancerną choć liczba czołgów ulegnie zmniejszeniu. Do tej pory posiadał na uzbrojeniu prawie 4 tys. czołgów. Niestety część z nich pamiętała lata 1960-70 i chociaż były regularnie modernizowane, to nie posiadały takich możliwości jak czołgi nowszych generacji. Myślą przewodnią obecnej reformy jest więc przede wszystkim podniesienie gotowości wojsk przez wycofanie czołgów starszych typów, ujednolicenie czołgów na poziomie batalionu i uproszczenie logistyki. Już obecnie izraelskie wojska pancerne są przystosowane do działań w ramach sieciowego pola walki. Posiadają czołgi wyposażone w BMS, pozwalający w czasie rzeczywistym przekazać współrzędne celu dowolnemu innemu środkowi walki: czołgowi, śmigłowcowi, artylerii, piechocie itd. Dzięki reformie, wszystkie będą też dysponować podobnymi możliwościami walki w nocy i w ruchu.

Wszystkie rezerwowe brygady pancerne wyposażone w starsze typy czołgów Merkawa Mk1 i MAGACH-7 (izraelska modyfikacja M-60) zostaną rozformowane. Oznacza to że w linii pozostanie mniej niż 2 tys. czołgów. Do tej pory wojska lądowe miały 3 armie po 5 dywizji, teraz prawdopodobnie pozostanie tylko 3 dywizje w każdej armii. Duże zmiany zajdą w batalionach czołgów. Do tej pory batalion czołgów składał się z 3 kompanii czołgów, kompanii piechoty z plutonem wsparcia, oraz kompanii dowodzenia i zabezpieczenia w składzie 4 plutonów: rozpoznania, łączności, remontowego i zaopatrzenia. W nowej strukturze nacisk położono na lepsze rozpoznanie i prawdopodobnie zwiększono ilość piechoty.

 W batalionie czołgów będzie 2 aktywne kompanie czołgów a kompania rezerwowa otrzyma ten sam typ czołgu. Pojawi się prawdopodobnie dodatkowa kompania piechoty, a moździerze zostaną przeniesione do kompanii wsparcia gdzie zostanie też przeniesiony pluton rozpoznawczy. Będzie się ona składać z 3 plutonów: rozpoznania, obserwacji i wskazywania celów, oraz moździerzy Keshet (transporter M113 z moździerzem 120 mm Soltam CARDOM). Na jej wyposażeniu bedą bezpilotowe samoloty rozpoznawcze (BSR) i inne systemy rozpoznania. Kompanie piechoty będą również wyposażone w transportery M-113, gdyż bardziej nowoczesne Namery są obecnie zarezerwowane dla brygad piechoty.

Rezygnując z budowy Merkawy 5, izraelscy wojskowi zdecydowali ze nie ma sensu iść w ślady amerykanów, którym ta sztuka się nie udała, i próbować po raz kolejny budować  uniwersalny "czołg przyszłości" posiadający wszystkie możliwości przydatne w różnych środowiskach walki. Odporny na miny, fugasy, broń precyzyjną, silnie opancerzony, szybki, zdolny prowadzić ogień stromotorowy, na wprost i na dalekie dystanse, przewozić piechotę itd. Zamiast tego postawili na synergię. Pewne zdolności, jak walka z fugasami czy środkami ppanc, będą miały tylko niektóre wyspecjalizowane wozy w batalionie (do walki z środkami ppanc IDF wykorzystuje lasery automatycznie strzelające w obiektyw celownika wroga).

 Dzięki redukcji, pozostanie kilka, ale wysoce sprawnych brygad pancernych. Jednak cięcia nie zmienią drastycznie charakteru wojsk lądowych. Izraelska armia nadal pozostanie wysoce upancerniona. Na każdych 2 czołgistów w batalionie będzie przypadać 3 żołnierzy piechoty. Nie jest jasne czy pozostanie nadal 4 bataliony ogólnowojskowe w brygadzie, czy brygady przejdą na strukturę trójkową. Każda brygada, oprócz batalionów ogólnowojskowych, będzie miała kompanię rozpoznawczą i batalion saperów. Zakończenie reformy ma nastąpić w 2015 roku.

25 lis 2013

Wielki powrót Rosji do pierwszej ligi

Korzystając z potknięć politycznych oraz kryzysu w USA i UE, Rosja pod przywództwem W. Putina próbuje z sukcesami odgrywać rolę mocarstwa światowego. Rosyjska dyplomacja w ścisłym współdziałaniu z ministerstwem obrony, wywiadem oraz aparatem informacyjnym, przeprowadziła w ostatnich miesiacach kilka skutecznych akcji których skutkiem był wzrost znaczenia kraju na arenie międzynarodowej.

Jeszcze wczesnym latem Rosja rozpoczęła szereg przedsiewzięć dyplomatycznych, gospodarczych i psychologiczno-informacyjnych które tworząc presję na Ukrainę miały na celu zablokowanie dążeń tego kraju do integracji z Unią Europejską. Rosyjskie środki masowego przekazu stworzyły jednolity front próbując na wszelkie sposoby w strefie odbioru języka rosyjskiego, poniżyć Ukrainę i Ukraińców. Porównać to można tylko z szerzeniem nienawiści do Zachodu w ZSSR w czasach Zimnej Wojny. Przy okazji okazało się na jak krótkiej smyczy biegają rosyjscy blogerzy i uczestnicy forów internetowych.

Rząd Ukrainy dobrze przygotował się gospodarczo do uniezależnienia się od Rosji. Miedzy innymi całkowicie zmieniając kierunek importu gazu ziemnego aby zabezpieczyć się przed tradycyjnym rosyjskim zakręcaniem kurka zimą. Mimo to, Rosja osiągnęła swój cel. Przede wszystkim dlatego że udało jej się stworzyć wśród polityków UE silny front wysuwający absurdalne żądanie uwolnienia z więzienia byłej premier Julii Tymoszenko. Rosja musiała jednak znacząco obniżyć ceny gazu i innych towarów w wymianie z Ukrainą. Dzięki temu Ukraina odniesie korzyści gospodarcze na krótka metę. Dla Rosji jest to jednak znacznie większy sukces. Gdyby bowiem Ukraina przeszła pod skrzydła UE, Rosji na dłuższą metę groziłby rozpad a co najmniej konieczność trwałego pożegnania się z marzeniami o odbudowie imperium.

Równolegle Rosja prowadziła intensywne działania polityczne i militarno-polityczne w celu uratowania swoich wpływów na Bliskim Wschodzie. I tu również osiągnęła powodzenie. O ile początkowo wydawało się że, z powodu wojny domowej w Syrii, Moskwa utraci swoją ostatnią bazę wojskową poza terenem dawnego ZSSR, to w miarę rozwoju sytuacji i dzięki finezyjnej grze swojej dyplomacji, zyskiwała coraz więcej atutów. Stało się tak nie bez "pomocy" USA które po początkowych pogróżkach, zrezygnowały z bezpośredniej interwencji militarnej w Syrii. I pomimo że większe siły morskie u wybrzeży Syrii udało się zgromadzić Rosji dopiero 2 miesiące po wycofaniu sił okrętowych USA, to Kreml nie zrezygnował z tej demonstracji wykorzystując ją do wsparcia swoich działań politycznych wobec Turcji i Egiptu. We wschodniej części Morza Śródziemnego Rosja zgromadziła na początku listopada najwiekszą w swojej historii flotyllę 16 dużych okrętów w tym 3 krążowników rakietowych i 3 największych desantowców.

Kreml zaczął spijać śmietankę z wydarzeń w Egipcie który po obaleniu prezydenta Mursiego i wstrzymaniu pomocy wojskowej USA, szuka wiekszej dywersyfikacji źródeł zaopatrzenia w sprzęt wojskowy. Moskwa przed wizytą swojej delegacji polityczno-wojskowej wysokiego szczebla w Kairze sugerowała nawet możliwość zgody Egiptu na otwarcie rosyjskiej bazy morskiej. W rezultacie wizyty, Rosja ma dostarczyć Egiptowi rakietowe systemy obrony przeciwlotniczej. Podobno Egipt jest zainteresowany również śmigłowcami bojowymi i samolotami. Suma transakcji może dojść nawet do 4 mld USD, Egipcjanie są ostrożniejsi, mówią o 1 miliardzie.

USA w tym roku, z powodu zbyt wielkiego uzależnienia politycznego od Izraela, straciły na Bliskim Wschodzie wiele dotychczasowych pozycji na korzyść Rosji. Również Turcja po udanym spacyfikowaniu zrodzonego w maju zalążka "kolorowej rewolucji" na placu Taksim, wspieranego przez dominującą obecnie na Zachodzie lewicę i Izrael, ociepla obecnie swoje stosunki z Rosją. Podczas wizyty tureckiego premiera Recepta Erdogana w Rosji Władimir Putin pochwalił się że w 2014 roku rozpocznie się budowa morskiego odcinka gazociągu South Stream w wyłącznej strefie ekonomicznej Turcji. Przypomniał też, że Rosja buduje pierwszą w Turcji elektrownię atomową o wartości około 20 mld dolarów.

Turcja przyznała że zainteresowana jest utworzeniem strefy wolnego handlu z Euroazjatycką Unią Gospodarczą, która w 2014 roku zastąpi Unię Celną Rosji, Białorusi i Kazachstanu. Postanowiła też rozszerzyć współpracę z najwiekszym rywalem USA jakim są Chiny. Armia turecka wybrała chiński system obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej FD-2000 dzięki temu że Chiny, jako jedyne, zgodziły sie na udostępnienie kodów do swojego systemu. Prawdoodobnie dzięki umiejętnemu rozegraniu sprawy FD-2000, udało się też Turkom zakończyć protesty na placu Taksim. Premier Turcji podczas wizyty w Moskwie potwierdził także dążenie Turcji do przystąpienia do Szanghajskiej Organizacji Współpracy. Podziwiać należy jak umiejetnie rosyjska dyplomacja potrafi wpleść głosy polityków innych państw do swojej partytury.

Ostatnim zwycięstwem Rosji w tym regionie jest ograniczenie sankcji Zachodu wobec Iranu. Jest to równocześnie wielka porażka Izraela i małe zwycięstwo USA na drodze do uniezależnienia się tego kraju od polityki izraelskiej. Amerykanie próbowali niezdarnie kontrować ofensywę Rosji organizując niespodziewany wypad sekretarza Johna Kerrego do Polski gdzie odnowił on obietnicę rozpoczęcia budowy bazy antyrakietowej w 2016 roku i odwiedził ćwiczących amerykańskich lotników. Rząd Tuska oczywiście nie potrafił wykorzystać w żaden sposób tej okazji. O tym że wizyta Kerry'ego miała związek z Iranem pisał dziennik "Wall Street Journal".

Jednak okazało się że działania dyplomacji USA nie były do końca tak defensywne, bo wyszło na jaw że amerykanie od kilku miesiecy prowadzili tajne negocjacje z Iranem. Wygląda na to że Waszyngtonowi pod rządami Baracka Obamy bardziej zależy na ociepleniu stosunków z Iranem niż na specyficznych stosunkach z Izraelem. Nic w tym dziwnego, jeżeli prawdopodobnie miał do wyboru kolejne miliardy utopione w kolejną wojnę dla Izraela z niepewnym rezultatem lub obietnicę Iranu rezygnacji z przejścia na rozliczenia w euro zamiast w dolarach co da gospodarce USA być może kilka lat wytchnienia.

Na porozumienie z Iranem alergicznie zareagował Izrael. Złagodzenie sankcji wobec Iranu w odpowiedzi na jego obietnicę zamrożenia narodowego programu jądrowego będzie błędem na skalę historyczną – oświadczył na konferencji prasowej w Jerozolimie premier Izraela Benjamin Netanjahu. Minister spraw zagranicznych tego kraju, Avigdor Libeman powiedział że Izrael zamierza szukać nowych partnerów zamiast USA w związku z pogorszeniem stosunków z Waszyngtonem z powodu jego stanowiska w kwestii szeregu problemów międzynarodowych. Przemawiając na forum społecznym w Sderocie Liberman skarżył się że zamiast jeczeć, rząd w Tel Awiwie "powinien szukać krajów, które nie zależą od pieniędzy ze świata arabskiego czy islamskiego, które chciałyby współpracować w oparciu o innowacje”. Liberman, który pochodzi z Mołdawii mówi biegle po rosyjsku.

20 listopada, izraelski premier Benjamin Netanjahu odwiedził Moskwę gdzie namawiał prezydenta Putina do rozwiązania "kwestii irańskiej" podobną metodą jak w Syrii. Omawiano też perspektywy rozwoju współpracy dwustronnej obu krajów. Tak więc niewykluczone że Izrael może stać się kolejnym zwycięstwem Rosji o ile ta zgodzi się na małe bombardowanie Iranu. Jedno jest pewne, w Europie i na Bliskim Wschodzie w rece Moskwy wpada coraz więcej sznurków.

Krótką serią z Polski

* PHO (były Bumar) przegrał sprawę o zapłatę wynagrodzenia dla Nobletime Holdings za wsparcie przy zawarciu umowy na dostawę 204 WZT-3 dla Indii. Spółka musi zapłacić ponad 30 mln USD. W związku z kontraktem na WZT-3 dla Indii były Bumar może zapłacić kary przekraczające nawet 40% jego wartości – ponad 80 mln USD (250 mln zł). W styczniu 2012 Bumar zawarł umowę na dostawę 204 WZT-3 wartych 255 mln USD, za które miał otrzymać 190,5 mln USD. Bumar nigdy nawet nie rozpoczął realizacji umowy. Bumar w czasach PRL był przechowalnią agentów służb specjalnych, ich krewnych i znajomych. Dzięki "grubej kresce" Mazowieckiego po "okrągłym stole" niewiele się tam zmieniło.

* Prasa ujawniła list gen. Skrzypczaka do gen. Shmaia Avielego - jego odpowiednika w ministerstwie obrony Izraela. Zachodzi podejrzenie korupcji ponieważ w liście tym Skrzypczak wyróżnia izraelski koncern ELBIT Systems pisząc o wyposażeniu IDF i pożądanym wyposażeniu WP w bezpilotowce. List w Izraelu wywołał burzę ponieważ koncern IAI oskarżył Polskę o faworyzowanie jego konkurenta. Jednak wina nie leży po stronie Skrzypczaka, lecz porozumienia pomiedzy rządami Polski i Izraela w sprawie strategicznej współpracy techniczno-wojskowej podpisanego w Tel Awiwie w czerwcu 2012 roku, pomiędzy szefem MON Tomaszem Siemoniakiem i wicepremierem, ministrem obrony Izraela Ehudem Barakiem. Skrzypczak działał w duchu tego porozumienia (unifikacja sprzętu, wspólne szkolenie).

 * W/g "planu modernizacji sił zbrojnych 2013-2020", 14 dywizjon artylerii przeciwpancernej w Suwałkach ma być rozformowany. Jednak jeśli wdrożona zostanie praca koncepcyjna artyleryjskiego niszczyciela czołgów pk. "Barrakuda", jest szansa że może on zostać utrzymany.

* Pełniący obowiązki szefa SKW ppłk. Piotr Pytel, nie przeszedł badań na wariografie w związku z jego niewyjaśnionymi kontaktami z oficerami rosyjskich służb specjalnych. Poseł Tomasz Kaczmarek skierował do szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza, szefa MON Tomasza Siemoniaka oraz do premiera Donalda Tuska pismo, w którym zwraca uwagę na niejasne kontakty nowego szefa SKW z Rosjanami.

* Przy obecnym tempie poszukiwań rozpoznanie polskich złóż gazu łupkowego potrwa nawet do 2037 roku - pisze "Puls Biznesu". W porównaniu z tempem prac nad eksploatacją łupków w USA jesteśmy daleko w tyle.

* Zdaniem doradcy prezydenta B. Komorowskiego do spraw międzynarodowych, prof. Romana Kuźniara, Edward Snowden za zdradę swojej ojczyzny powinien dostać nagrodę a reakcja Europy na wiadomość o amerykańskich podsłuchach powinna być bardziej zdecydowana. Kuźniar jest podejrzewany przez niektórych obserwatorów życia politycznego o pracę jako agent wpływu na rzecz Rosji w Polsce.

* Zakończyły się ćwiczenia Steadfast Jazz 2013. Wzięło w nich udział ok. 6 tys. żołnierzy z Polski 21 innych krajów NATO oraz Szwecji, Finlandii i Ukrainy. Użyto 60 statków powietrznych, 120 sztuk ciężkego sprzętu wojskowego i 8 okrętów. Wystrzelono 115 ton amunicji, zuzyto 2500 ton paliwa, wydano 27 tys. posiłków. Celem ćwiczeń było przetestowanie i certyfikacja elementów Sił Odpowiedzi NATO, NRF (NATO Response Force) składających się z prawie 13 tysięcy żołnierzy. Scenariusz ćwiczeń przewidywał, że fikcyjne państwo spoza NATO wysuwa roszczenia terytorialne wobec Estonii, następnie dokonuje aneksji części tego kraju. Rada Północnoatlantycka podejmuje decyzję o kolektywnej obronie i kieruje w rejon konfliktu siły odpowiedzi NATO. Interwencja NATO następuje z terytorium Polski.

*  Budowa amerykańskiej bazy rakietowej w Redzikowie ruszy w 2016 r. zapewnił przed przyjazdem Johna Kerry'ego zastępca asystenta sekretarza stanu USA ds. polityki obronnej Frank Rose.

* MON podpisał umowę za 180 mln euro, o kupnie od Niemiec 119 używanych czołgów Leopard 2 w wersjach A5 (105 sztuk) i A4 (14 sztuk) wraz z sprzętem pomocniczym ( m.inn. 18 wozów Bergepanzer 2 i 120 ciężarówek średnich DB1017A, 40 terenowych ciężarówek U-1300L, 40 osobowo-terenowych MB 250. Dostawy bedą realizowane w latach 2014-2015.

26 paź 2013

Postępy i zacięcia w programie modernizacji technicznej

 Plan modernizacji technicznej przyjęty w grudniu ubiegłego roku, zakłada wydanie 139 mld zł na modernizację wyposażenia technicznego wojska do 2022 roku. Według specjalistów, jest to o połowę za mało żeby doprowadzić do istotnej poprawy zdolności obronnych Polski. Oznacza to że Polska powinna przeznaczać na obronę nie 1,95%, a około 2,5% PKB. Mimo to cieszy że jakieś działania w kierunku powstrzymania zapaści technicznej naszych sił zbrojnych zostały podjęte.

Porównanie dwóch pdf-ów z programem modernizacji technicznej (PMT) publikowanych regularnie przez MON, jednego z sierpnia i drugiego z października, pozwala prześledzić postęp jaki dokonuje się w pracach nad modernizacją armii. Między innymi zmiany dokonały się w obszarze pozyskania nowych zestawów rakietowych obrony przeciwlotniczej.

Dwa kroki do przodu, dwa kroki w tył

Nastąpił postęp w pracach nad zestawem rakietowym dla wojsk lądowych Homar - zakończono opracowywanie Wstępnego Studium Wykonalności i przystąpiono do realizacji etapu określenia założeń do projektowania. Zakończenie tego etapu ma nastąpić w IV kwartale 2013 r. Pozyskanie ma zacząć się od 2015 roku. Jeśli chodzi o ten zestaw to niestety trzeba odnotować że prace się mocno ślimaczą. Od kilku lat trwał praktycznie całkowity zastój. A praca jest dość prosta - trzeba kupić moduły wyrzutni z rakietami dwóch typów (są dostepne na rynku od lat) i umieścić je na podwoziu Jelcza. Można odnieść wrażenie że w tym przypadku większe znaczenie mają zakulisowe zabiegi służb rosyjskich w celu storpedowania lub opóźnienia programu, niż trudności techniczne.

Brak postępu w programie Tytan - systemowego podejścia do wyposażenia pojedynczego żołnierza. Według planu z 2012 roku podpisanie umowy miało nastąpić w pierwszym kwartale 2013. Obecnie MON podaje że ma to nastąpić w 2 połowie 2013 roku.

Zapadła całkowita cisza nad planem pozyskania Systemu Zarządzania Walką BMS dla batalionów wyposażonych w Rosomaki. Według ubiegłorocznego planu, w 2013 roku miało nastąpić podpisanie umowy.

Zmiany widoczne są w programach rakiet przeciwlotniczych. I tak przeciwlotniczy zestaw rakietowy krótkiego zasięgu Narew: powołano zespół projektowy i rozpoczęto fazę analityczno-koncepcyjną. W trakcie opracowania jest Pełne Studium Wykonalności oraz Założenia Taktyczno-Techniczne. Liczba zakupionych baterii wzrośnie z 11 w 2022 roku, do 19 w 2026 roku. Zestawy średniego zasięgu Wisła: liczba zestawów wzrośnie z 6 w 2022 roku, do 8 w 2024. Należałoby się zastanowić nad sensem kupowania zestawów krótkiego zasięgu z tak zdefiniowanym jak obecnie zasięgiem (do 25 km). Po 2020 roku a może wcześnie Rosja będzie miała pociski wystrzeliwane ze śmigłowców o zasięgu powyżej 25 km (Izrael już takie ma), jaki więc jest sens kupować rakiety przeciwlotnicze o mniejszym zasięgu? Poza tym samo zdefiniowanie zasięgu "w dół" a nie "w górę" nowych rakiet jest dosyć dziwne: powinno być "co najmniej 25 km a nie "do 25 km". Może należałoby się zastanowić czy nie lepiej kupić nawet mniejszą liczbe zestawów ale o większym zasięgu. Byłoby to celowe gdyż obecnie planowana ich ilość i zasięg nie zapewnia pokrycia parasolem przciwlotniczym wszystkich najważniejszych obiektów infrastruktury krytycznej, wojsk i aglomeracji kraju. Po 2022 r. kolejne zestawy powinny otrzymać wojska lądowe w miejsce zużytych technicznie zestawów Osa i Kub.

Jeśli chodzi o prace nad okrętami, to otrzymano ofertę LOA w ramach FMS na remont jednej fregaty OHP. Zmiana w porównaniu sytuacją sprzed 2 lat jest więc taka że cofnęliśmy się, gdyż wtedy był już praktycznie ustalony remont 2 okretów w ramach FMS. We wrześniu pospisano aneks do umowy na ukończenie Ślązaka w wersji patrolowca. Do końca października ma zakończyć się dialog techniczny z 15 oferentami w programie budowy okrętów patrolowych Czapla. Również do końca października ma zakończyć się dialog techniczny w programie budowy okrętów obrony wybrzeża Miecznik. Do 2026 roku ma być zakupionych po 3 okręty obydwu klas.

Nowe Rosomaki

W ostatnich dniach podpisano umowę z WZM w Siemianowicach Śląskich na zakup kolejnej partii 307 transporterów Rosomak. Dostawy nowych pojazdów mają się rozpocząć w 2014 r. i zakończyć w 2019 roku. W służbie jest obecnie 570 Rosomaków, a z puli starego zamówienia wojsko miało otrzymać 877 pojazdów w tym 359 w wersji z wieżą Hitfist-30P.

Oprócz zbudowania 307 nowych, 99 istniejące Rosomaki zostaną przebudowane do nowej konfiguracji na podstawie odrębnych umów. Spośród 406 Rosomaków jakie mają być zbudowane lub przebudowane, 80 zostanie uzbrojonych w moździerz automatyczny 120 mm Rak produkcji HSW, a dalsze 43 skonfigurowane jako wozy dowodzenia i wysuniętych obserwatorów dla baterii wsparcia wyposażonych w Raki. 122 pojazdów będzie zbudowanych w wersji nowego wozu piechoty. Bedzie on wyposażony w zdalnie sterowaną wieżyczkę z działkiem 30 mm, wkm 12,7 mm oraz dwoma wyrzutniami ppk Spike. Bezzałogowa wieżyczka jest obecnie rozwijana przez HSW i WB Electronics i planuje się ją ukończyć w 2015 roku. Wieża ta bedzie też zamontowana na Rosomakach w wersji rospoznawczej. Armia ma otrzymać 27 wozy rozpoznawcze Rosomak R-1, wyposażonych w zestawy obserwacji z radarem pola walki oraz 61 wozów rozpoznawczych R-2.

Dodatkowo 33 Rosomaki WRT (Wóz Rozpoznania Technicznego), 17 Rosomak - WPT (Wóz Pomocy Technicznej),  11 Rosomaków RSK (Rozpoznania Skażeń), oraz 12 pojazdów z systemem dowodzenia obrona powierzną Rega. Ten ostatni jest pewnym przerostem formy nad treścią, gdyż system Rega mieści się na samochodzie osobowo-terenowym Honker.
Łącznie po wykonaniu wszystkich zamówień, armia bedzie miała 8 batalionów Rosomaków: 6 z wieżą załogową w 12 i 17 brygadach zmechanizowanych oraz 2 z wieżą bezzałogową, w 21 BSP z Rzeszowa.

Koniec Spike'ów?

Nic się niestety nie zmieniło w sprawie pozyskania kolejnych zestawów ppk Spike. Do końca 2013 roku do wojsk trafią ostatnie z 264 zakupinych w 2004 roku zestawów i przez 2 lata prawdopodobnie nastąpi zastój. Wynika to z terminu opracowania przez HSW nowej bezzałogowej wieży dla Rosomaków. Chociaż, może nastąpi to szybciej o ile MON zacznie kupować zmodernizowane wieżyczki Hitfist-30P z wyrzutniami ppk Spike, dla modernizowanych Rosomaków ze starej partii. Pojawiły się też problemy techniczne. MON wysłało do prasy sygnały że nie kupi nowych Spike'ów jeżeli Izraelczycy nie zlikwidują dymienia silnika które daje o sobie znać w naszym wilgotnym i chłodnym klimacie. Jest to być może odpowiedź na trudności jakie stwarzają Żydzi z integracją Spike z włoską wieżą Hitfist-30P.
264 wyrzutnie ppk, to liczba tragicznie mała jeśli wziąć pod uwagę że mamy w Wojsku Polskim ponad 1300 bojowych wozów piechoty BWP-1 i Rosomaków a Spike posiadają też brygady powietrzno-desantowa i kawalerii powietrznej. Docelowo każdy KTO i bwp powinien mieć na wieżyczce obok armaty 30 mm, wyrzutnie ppk. Inaczej ich przydatność na "symetrycznym" polu walki byłaby iluzoryczna.

Sytuację z zakupami komplikuje zamieszanie wokół wiceministra Skrzypczaka który zapomniał odnowić certyfikatów tajemnicy. Swoją rolę odgrywa tu znowu gazeta "Rzeczpospolita" która podobnie jak 12 lat temu w fałszywym oskrżeniu ówczesnego wiceministra Szeremietiewa sugeruje że Skrzypczak lobbuje na rzecz koncernów zbrojeniowych. Palce w tryby modernizacji armii włozył też, były już, szef SKW Janusz Nosek ale ten stracił posadę chyba głównie dlatego że za bardzo podłożył się Rosjanom. Skrzypczaka próbuje wysadzić z fotela izraelski handlarz bronią i lobbysta - i nic dziwnego że widać tu brudne metody Mossadu - chodzi przecież o grube miliardy a w przetargu na nowe zestawy przeciwlotnicze firmy izraelskie są oficjalnie wspierane przez rząd.

Krótką serią

 Z Polski

*  Polskie samoloty uderzeniowe Su-22 zostaną zastąpione nowym typem. Na razie nie wiadomo, jakim. Jak poinformował gen. broni pil. Lech Majewski na pewno będzie to jeden z najnowocześniejszych, samolot o możliwościach nie mniejszych niż F-16. Następcy Su-22 będą stacjonować w Świdwinie. Dla ich potrzeb powstanie tam nowa infrastruktura w Świdwinie. Mamy odpowiednie plany, wdrażamy je sukcesywnie w życie. Nie można przygotować lotniska dla nowych samolotów w pół roku. Mamy na to kilka lat – powiedział d-ca SP gen. Majewski.

*  Jak podało "Wprost", Rosyjski koncern Acron, który chce przejąć Azoty, sfinansował wycieczkę polskich dziennikarzy do Rosji. Organizatorem pobytu dziennikarzy "Rzeczpospolitej", "Przeglądu", "Trybuny" i TVP był rosyjski korespondent w Warszawie Leonid Swiridow, wcześniej wyrzucony z Czech jako podejrzany o pracę dla FSB.

*   Polska i Korea Południowa podpisały umowę o współpracy w dziedzinie obronności. Umowa określa przyszłe obszary polsko-koreańskiej współpracy, w tym m.in.: udział jednostek wojskowych w międzynarodowych operacjach i ćwiczeniach, wymianę doświadczeń w sferze planowania obronnego, wsparcie logistyczne na potrzeby sił zbrojnych. W dokumencie jest mowa również o współpracy w zakresie nauki i badań wojskowych oraz o wzajemnym wspieraniu inicjatyw w dziedzinie uzbrojenia i sprzętu wojskowego. Współpraca dotyczyć będzie również kwestii modernizacji uzbrojenia i sprzętu wojskowego oraz wymiany doświadczeń w obszarze zastosowania wojskowych systemów informatycznych, technologii informatycznej i łącznościowej. Ustalono że przyszła umowa będzie stanowić traktat w myśl art. 2 ust. 1 lit. a Konwencji wiedeńskiej o prawie traktatów, sporządzonej w Wiedniu dnia 23 maja 1969 r. (Dz. U. z 1990 r. Nr 74, poz. 439).

*  Honorowe obywatelstwo Polski otrzymał w tajemnicy były szef izraelskiej centrali wywiadowczej Mossad, Meir Dagan. Informację o tym podał izraelski portal „Walla” w komentarzu na temat niedawnej wizyty szefa MON Tomasza Siemoniaka w Izraelu.


Ze wschodu

 *  Zgodnie z projektem ustawy, w planowanym okresie wzrost udziału wydatków na obronę w wydatkach ogółem budżetu federalnego Rosji w 2014 r. będzie wynosił 17,8 % (w 2013 r. - 15,6 %), w 2015 r. będzie to 19,7 % a w 2016 r. - 20,6 %.
Udział planowanych wydatków na obronę w relacji do PKB w 2014 r. osiągnąć 3,4 % w roku 2015 - 3,8 %, a w 2016 r. - 3,9 %, czyli znacznie powyżej parametrów w 2013 r. (3,2 %).

 *  W 2014 r. i później planowane są wielkie ćwiczenia strategiczne wojsk okręgów wojskowych, z udziałem sił morskich, aby kontynuować praktykę przeprowadzeniu kontroli gotowości bojowej wojsk (sił morskich) z realnym wykonywaniem zadań. Każde z tych przedsięwzięć będzie obejmować działania do 200-300 czołgów, 1500-2000 innych jednostek techniki pancernej i samochodowej, ponad 100 samolotów i do 120 okrętów. Według obliczeń rosyjskiego Ministerstwa Obrony, zużycie paliwa w takich działaniach (doświadczenie audytu Okręgu Wojskowego Wschód) będzie więcej niż 25000 ton.

*  Po tym jak prezydent Wiktor Janukowycz wyraził swoje bezkompromisowe stanowisko w kwestii integracji z Unią Europejską, rządzący Federacją Rosyjską postanowili przejść od politycznego i ekonomicznego nacisku do gróźb o charakterze wojskowym. Rosyjski minister Szojgu zapowiedział że w Woroneżu w poblizu granicy z Ukrainą powstanie 345 Samodzielna Brygada Desantowo-Szturmowa. Brygada ma zostać sformowana do 2016 roku, w 80% będzie składać się z żołnierzy kontraktowych, a w 20% - z żołnierzy poborowych.

 *  Według dekretu prezydenta z dnia 11 października i dyrektywy szefa Sztabu Generalnego, wszystkie samodzielne brygady desantowo-szturmowe zostaną skupione pod jednym dowództwem. Trzy brygady desantowo-szturmowe stacjonujące w miastach Ussurijsk, Ułan Ude i Kamishin, będące częścią Wschodniej i Południowego Okręgu Wojskowego będą teraz podlegać Dowództwu Wojsk Powietrzno-desantowych.

 *  Posumowując wspólne strategiczne ćwiczenia sił zbrojnych Rosji i Białorusi "Zachód 2013" Szef Sztabu Generalnego Rosji gen. Walerij Gierasimow stwierdził, że "trzeba bardziej agresywnie, konsekwentnie i konkretnie udoskonalać proces przygotowania sił zbrojnych do prowadzenia działań bojowych w lokalnych wojnach i konfliktach zbrojnych z uwzględnieniem charakteru zagrożeń dla bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej". "Ale w tym samym czasie, nie osłabiać  wysiłków w przygotowanie do odparcia agresji na dużą skalę".

 *  Przygotowania rosyjskich pilotów wojskowych i marynarzy w przyszłym roku osiągną poziom czołowych armii świata – powiedział dziś dziennikarzom minister obrony Rosji Siergiej Szojgu. Powiedział on, że projekt budżetu na 2014 rok i planowy okres lat 2015-2016 został opracowany w detalach. „Jest to kontynuacja rozwoju, modernizacji i wyposażania Sił Zbrojnych Rosji. Przeprowadziliśmy pełną synchronizację dostaw broni i sprzętu wojskowego z przygotowaniem odpowiedniej infrastruktury dla ich przyjęcia”.

 *  W 2020 roku Rosjanie po realizacji obu zleceń dysponować mają 124 samolotami Su-34. Aktualnie realizowane są dwie umowy na produkcję Su-34. Kończy się zawarty w 2008 z zakładami Suchoja kontrakt na dostawę 32 samolotów, od roku przyszłego przekazywane będą kolejne z wieloletniej umowy na 92 bombowce taktyczne.

*  Według ekspertów Międzynarodowego Funduszu Walutowego dramatyczne zmiany na rynkach energii wpędzą Rosję w recesję.
Według prognoz Instytutu Badań Energii rosyjskiej Akademii Nauk, na skutek rewolucji łupkowej, rosyjski eksport ropy spadnie po 2015 r. o 25–30 proc., co z kolei spowoduje spadek PKB Rosji o blisko 100 mld dol. ponad 40 proc. dochodów rosyjskiego budżetu pochodzi z podatków i opłat powiązanych z wydobyciem i eksportem ropy i gazu.

* Do 9 Brygady 20 Armii rosyjskich wojsk lądowych, mieszczącej się w Niżnym Nowgrodzie (Zachodni Okręg Wojskowy), dostarczono pierwszy zmodernizowany czołg T-72B3. W tym roku 20 Armia otrzyma sto pięćdziesiąt czołgów tego typu.

*  Sześciu wysokiego szczebla członków Komunistycznej Partii Chin skazanych zostało w Pekinie na długie wyroki więzienia (od 4 do 14 lat) za tortury, które doprowadziły do śmierci człowieka. Chodzi o praktykę wewnątrzpartyjnych postępowań dyscyplinarnych, podczas których od funkcjonariuszy Partii Komunistycznej wymagane jest szczere przyznanie się do wykroczeń lub naruszenia prawa bez wszczynania oficjalnego dochodzenia. 9 kwietnia 2013 roku jeden z komunistów zmarł podczas podobnego przesłuchania po tym, jak kilkukrotnie zanurzono mu głowę w zimnej wodzie. Na jego ciele znaleziono także ślady pobicia i oparzenia.


Z zachodu

 *  Zbigniew Brzeziński o bezpieczeństwie globalnym i wewnętrznym:
"Globalna hegemonia nie jest już osiągalna i dlatego Stany Zjednoczone muszą wybierać konflikty, w które się angażują". Jeszcze 10 lat temu Brzeziński twierdził że nastała epoka hegemonii USA nad światem.

 *  Prezydent Obama zwolnił ze służby w ciągu ostatnich dni 11 wyższych rangą dowódców armii USA, w tym dwóch najważniejszych generałów od broni atomowej. To pierwszy taki wypadek w historii. Wśród nich są:
Dowódca 20th Air Force, dowodził 9600 ludźmi i był odpowiedzialny za 450 rakiet balistycznych z głowicami jądrowymi w trzech skrzydłach operacyjnych; dyrektor ds. planowania strategicznego i polityki sztabu Dowództwa Pacyfiku i dowódca Skrzydła Lotnictwa w Camp Bastion w Afganistanie; d-ca grupy połączonych wojsk (joint task force) Horn w Camp Lemonnier w Dżibuti; były d-ca Trzeciej Grupy Bojowej Lotniskowców od 5 kwietnia 2012 r. Ostatnio zastępca d-cy amerykańskich sił morskich, w sztabie dowództwa USA; członkowie dowództwa 143-ej jednostki utrzymania sił ekspedycyjnych, rozmieszczonych w Camp Arifjan, Kuwejt.
Emerytowany generał major Paul Vallely, zdeklarowany krytyk administracji Obamy, powiedział, że Biały Dom nie podejmie działań śledczych wobec swych własnych poczynań, ale z łatwością powyrzuca dowódców wojskowych.
„Obama nie oczyści szeregów cywilnych ani politycznych, ponieważ tam dawno kupili się na ideologię Obamy. Biały Dom chroni swoich. To dlatego wstrzymał śledztwo w sprawie „Fast and Furious, Benghazi and Obamacare. On celowo osłabia i wypruwa flaki z naszego wojska, Pentagonu i niszczy nas jako supermocarstwo świadomie, a każdy w szeregach armii, kto się nie zgadza lub mówi otwarcie o różnych sprawach, jest usuwany”.

*  Francja zażądała od Stanów Zjednoczonych wyjaśnień w sprawie faktów podsłuchiwania milionów rozmów telefonicznych swoich obywateli, o czym poinformował Le Monde na podstawie dokumentów przekazanych przez E. Snowdena. Minister spraw wewnętrznych Francji Manuel Valls nazwał działania NSA „szokującymi". W związku z tym do MSZ Francji został wezwany ambasador USA w Paryżu Charles Rivkin.

*  Również władze Niemiec wezwały ambasadora USA po tym jak okazało się ze służby USA podsłuchiwały kanclerz Merkel.

*  Deutsche Telekom chce odgrodzić lokalny ruch internetowy aby uniemożliwić dostęp amerykańskim służbom wywiadowczym.

*  "Le Monde", powołując się na informacje ujawnione przez Edwarda Snowdena twierdzi, że izraelski wywiad mógł włamać się do urządzeń komunikacyjnych używanych przez ówczesnego prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego. 

*Budowa jednej z baz amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej rozpocznie się w Rumunii do końca października – poinformowała służba prasowa Pentagonu. Już w tym miesiącu w rumuńskim obiekcie wojskowym Deveselu odbędzie się uroczystość związana z rozmieszczeniem tam amerykańskiego wielozadaniowego kompleksu obrony przeciwrakietowej Aegis. Wprowadzenie go do użytku planowane jest na 2015 rok. 

* Nieznani sprawcy w czwartek wieczorem w Hadze przedostali się do domu, w którym mieszkają pracownicy Ambasady Federacji Rosyjskiej w Holandii, i włamali się do jednego z mieszkań - informuje w piątek agencja RIA-Nowosti. Agencja nie podaje szczegółów.
Wcześniej w Moskwie pobito dyplomatę z Holandii. Poszkodowanym jest radca holenderskiej ambasady w Rosji Onno Elderenbosch. Do napadu na 60-letniego Elderenboscha doszło na klatce schodowej jego domu w centrum Moskwy. Zaatakowali go dwaj mężczyźni udający elektryków. Wepchnęli oni dyplomatę do jego mieszkania, gdzie go skrępowali i pobili. Z mieszkania niczego nie zabrali. Jedynie na lustrze napisali: LGBT. Skrótem tym określane są mniejszości seksualne. We wtorek w zeszłym tygodniu w Hadze zatrzymany został radca ambasady FR w Holandii Dmitrij Borodin. Strona rosyjska utrzymywała wówczas, że holenderska policja wtargnęła do domu dyplomaty, pobiła go i przez wiele godzin przetrzymywała na posterunku, po czym wypuściła go bez wyjaśnień i przeprosin.

*  Ministrowie obrony krajów NATO na posiedzeniu w Brukseli uzgodnili, że w 2015 roku przeprowadzą "ćwiczenia na dużą skalę, w których będzie uczestniczyć wiele sił lądowych, powietrznych i morskich" - poinformował Rasmussen na konferencji prasowej po pierwszym dniu spotkania ministrów obrony krajów Sojuszu. Hiszpania, Włochy i Portugalia zaoferowały, że będą gospodarzami manewrów, w których może wziąć udział od 10 tys. do 20 tys. żołnierzy.
Sekretarz generalny NATO dodał, że od 2016 roku takie ćwiczenia na dużą skalę będą odbywały się regularnie.

*  Szwecja dołączy do Sił Odpowiedzi NATO ( NRF), a także weźmie udział w największych w ciągu ostatnich siedmiu lat ćwiczeniach Steadfast Jazz. Rada Północnoatlantycka zatwierdziła wkład Szwecji 14 października. "Z zadowoleniem przyjmuję udział Szwecji , obok Finlandii i Ukrainy. Nasz związek jest już silny, a będzie jeszcze silniejszy" powiedział sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen. Wcześniej Gruzja zaproponowała że przyłączy się do NRF w 2015 roku. Szwecja zaoferowała do następnych czterech rotacji NRF znaczne siły w tym samoloty, okręty i siły ladowe.

*  Niemcy zaproponowały podzielenie NATO na "klastry". Zgodnie z propozycją Berlina duże kraje NATO działałyby jako tzw. państwa ramowe, których rolą byłoby koordynowanie działań służących rozwijaniu zdolności wojskowych w grupach mniejszych sojuszników. Kraje ramowe ponosiłyby jednocześnie większą odpowiedzialność za osiąganie zaplanowanych celów. Inicjatywa niemieckiego ministra obrony Thomasa de Maiziere'a zakłada, że mniejsze kraje mogłyby dzielić się zdolnościami wojskowymi i wspólnie przygotowywać się do operacji. W ten sposób wypełnione mogłyby zostać braki w arsenale niektórych europejskich państw NATO, co pomogłoby europejskim sojusznikom uniezależnić się od USA.Szef MON T. Siemoniak ocenił ten pomysł jako "bardzo ciekawy".

*  Brytyjskie siły zbrojne są spętane prawami człowieka - stwierdziło trzech byłych szefów połączonych sztabów armii, Marynarki Królewskiej i lotnictwa RAF. Wsparł ich konserwatywny think tank Policy Exchange i informująca o tych obawach gazeta niedzielna "The Daily Telegraph". Feldmarszałek Charles Guthrie, generał lotnictwa lord Graham Stirrup i admirał Michael Boyce podpisali się pod wspólnym listem otwartym do ministerstwa obrony Wielkiej Brytanii. Ubolewają w nim, że artykuły europejskiej Konwencji Praw Człowieka paraliżują wolę walki i inicjatywę oficerów i żołnierzy. Tylko w ciągu minionego roku brytyjskie ministerstwo obrony wypłaciło prawie 130 milionów funtów odszkodowań. W tym roku sąd najwyższy w Londynie orzekł, że rodziny żołnierzy poległych w Iraku mogą dochodzić od państwa rekompensat za naruszenie ich prawa do życia.

*  Mikrofony szpiegowskie o dużej mocy zainstalowane w latarniach ulicznych będą wykorzystywane w Wielkiej Brytanii. Tzw. Sigard System został przetestowany w Londynie, Manchester, Birmingham, Glasgow i Coventry. Mikrofony, podłączone do kamer CCTV, rozpoznają słowa i dźwięki „wzbudzające agresję”, na odległość 100 metrów a następnie automatycznie kierują kamery dokonujące powiększenia rozmówców. Systemy Sigard są powszechnie używane w Holandii, gdzie 12 miast wyposażono w mikrofony. Jest również używany w autobusach i pociągach.

*  Amerykanie wypracowują taktykę współdziałania bezzałogowych statków powietrznych z załogami czołgów. Mini bezzałogowce mogą być wykorzystane nie tylko do ogólnego rozpoznania na potrzeby pododdziału, ale i do wstępnej lokalizacji celów dla dział czołgowych, szczególnie przy złej widoczności, np. podczas silnego zadymienia.W tym celu marines wykorzystują BSP RQ-11 Raven startujący z ręki bsp ma rozpiętośc 1,29 m, masę 1,9 kg, i może latać na pułapie 150-300 m przez 80 minut w promieniu 10 km z prędkością przelotową 32-81 km/h.

 *  Centrum Broni Jądrowej USAF ma do końca kwietnia przyszłego roku przyznać granty na łącznie trzy miliony dolarów, których odbiorcy dostaną zadanie zbadania koncepcji budowy podziemnej sieci kolejowej dla rakiet międzykontynentalnych. Informacja na temat "metra zagłady", jak nazywają ten pomysł amerykańscy dziennikarze, znajduje się w ramowym dokumencie opisującym program modernizacji lądowego arsenału jądrowego do 2075 roku.

*  Naukowcy odkryli przyczynę wszystkich wojen na Ziemi 
Po zapoznaniu się z pełną gamą przyczyn, które legły u podstaw globalnych, lokalnych i obyczajowych konfliktów, amerykańscy naukowcy odkryli, że wynikają one z nieuświadomionych, podświadomych potrzeb psychicznych jednostki.


Z południa

*  Izraelski prezydent Simon Peres przemawiając z okazji 40. rocznicy wojny z 1973 roku pomiędzy Izraelem a Syrią i Egiptem, wyjawił że jego państwo jest głównym beneficjentem syryjskiego konfliktu: „Dzisiaj syryjski prezydent Baszar Al-Assad ponosi karę za swoją odmowę kompromisu z Izraelem i Syryjczycy płacą za to cenę”.  Wcześniej Izrael udawał że zachowuje neutralność w syryjskim konflikcie.

*  Coraz bardziej wzrasta udział zagranicznych bojowników po obu stronach frontów, które podzieliły Syrię. Według Reutersa są to już dziesiątki tysięcy.

*  Czołgi armii rządowej wspomagane przez bojowników libańskiego Hezbollahu zdobyły dwa przedmieścia Damaszku, które pozostawały dotąd w rękach rebeliantów - Tabija i Husejnija.
Zdobyte przedmieścia o dużym znaczeniu strategicznym leżą między dwiema szosami prowadzącymi ze stolicy Syrii do granicy z Jordanią.
Bardzo skuteczni podczas zaciętych walk o oba przedmieścia stolicy okazali się snajperzy: od ich kul zginęło dwudziestu spośród siedemdziesięciu zabitych bandytów.

*  Źródła zbliżone do syryjskiej gałęzi Partii Baas podają, że do października 2013 r., w wyniku operacji rządowych sił syryjskich śmierć poniosło 31 tys. rebeliantów.

*  Turecka Narodowa Organizacja Wywiadu ( MIT) oficjalnie przyznała się do prowadzenia operacji specjalnych w Syrii. Poinformowano o prowadzeniu operacji wojskowych przeciwko syryjskiej opozycji którą władze tureckie oficjalnie wspierają. MIT twierdzi, że w dniu 14 października po zatwierdzeniu przez premiera Turcji, Recepta Erdogana, uzbrojona grupa specjalna została przetransportowana samolotem za syryjską granicę. Następnie grupa przeniknęła do syryjskiego miasta Azaz i przejeła porwanych wcześniej przez opozycyjną Północnej Brygadę Szturmową rebeliantów dziewięciu libańskich pielgrzymów.

*  Turcy zdradzili Irańczykom izraelskich szpiegów 
Turecką zdradę ujawnił na łamach „Washington Post" znany ze swych doskonałych źródeł publicysta David Ignatius. Według niego turecki premier Recep Tayyip Erdogan przekazał w ub.r. Irańczykom nazwiska dziesięciu irańskich obywateli, którzy szpiegowali dla Izraela.
Turcy wiedzieli o tych ludziach, bo izraelski wywiad Mossad używa Turcji jako bazy wypadowej do spotkań ze swymi irańskimi agentami. Wywiady Turcji i Izraela współpracowały ściśle z sobą od 1958 r., gdy służby podpisały tajne porozumienie o współpracy. Izraelczycy przez wiele lat szkolili nawet tureckich szpiegów.

*  Szef saudyjskiego wywiadu, książę Bandar bin Sultan, szara eminencja w kręgach władzy w Rijadzie,  w rozmowie z szeregiem zachodnich dyplomatów powiedział, że jego kraj wkrótce istotnie zmieni kurs polityki zagranicznej, rewidując swoje stosunki ze Stanami Zjednoczonymi. Jak oświadczył Bandar, taka decyzja spowodowana jest tym, że USA nie biorą pod uwagę interesów Arabii Saudyjskiej na Bliskim Wschodzie.

*  Szef izraelskiego rządu Benjamin Netanjahu wystąpił z oświadczeniem że międzynarodowa presja na Iran powinna być nadal wywierana i wzmocniona. Ostatnio po wyborze liberała Hasana Rouhaniego na prezydenta Iranu stosunki pomiedzy Iranem a USA zaczęły się ocieplać co niepokoi władze Izraela które regularnie nawołują do ataku na Iran.

22 paź 2013

Przyszła wojna

 Zacznijmy od celów. Sądząc po licznych wypowiedziach doradców prezydenta Putina (m.inn. głównego ideologa Kremla, prof. Dugina), jak i samego Putina, można przyjąć że pierwszoplanowym celem Rosji jest odzyskanie kontroli na obszarze byłego ZSSR.
Następnym celem Rosji jest podporządkowanie sobie byłej strefy wpływów ZSSR, w tym Polski tak jak to było za czasów PRL, z możliwością stacjonowania wojsk rosyjskich. Przy tym, ze względu na słabość instytucji państwowych zwłaszcza służb specjalnych w byłych krajach komunistycznych, oba te cele mogą być realizowane równolegle.

 Jak mógłby wyglądać konflikt Polski z Rosją?

- Rozejrzyjcie się wokół - właśnie tak, możnaby powiedzieć. Postępując zgodnie z teorią pięciu pierścieni płk. Wardena, Rosja uderzyła w najwrażliwszy punkt, w samo centrum systemu obronnego Polski aby je zdestabilizować i przejąć kontrolę. Gdyby kastrofa w Smoleńsku nie nastąpiła, trzeba by ją wymyślić.

Pięć kręgów teorii Wardena (źródło: PWL).

Jednak takie wytłumaczenie nas nie zadowala. Zresztą zajmujemy się tu konfliktem zbrojnym a nie samymi działaniami służb specjalnych. Postępując zgodnie z teorią Wardena, i z lekcjami historii, Rosja niekoniecznie musi poprzestać na przejęciu państwa przez agentów. Agenci są czymś nietrwałym, mogą zostać obaleni. Potrzeba więc działań które by utrwaliły na długo osiągnięty stan. Działań bedących logiczną kontynuacją już zapoczątkowanych. Osiągnięty nietrwały stan trzeba przekuć w zwycięstwo które utwali się w świadomości nowych poddanych tak, że ich własna armia będzie go strzec. Będzie to tym łatwiejsze że na czele rządu mamy swoich ludzi. Trzeba więc wykorzystać tę ulotną chwilę i dokonać spektakularnego zwycięstwa. Takie mogą być tory myślenia naszych potencjalnych przeciwników.

Aby utrzymać się w temacie tego wpisu, musimy założyć że nie cała władza znajduje się jeszcze w rękach agentów Rosji, część przywództwa politycznego i część armii nadal jest lojalna wobec narodu. Polityczny lump Donald T. dopiero teraz z przerażeniem odkrył do czego doprowadziły jego działania i postanowił bronić własnej skóry. W tym celu wymyślił chwytliwe hasło "polskich kłów". Lub: naleciałości historyczne i mentalność społeczeństwa wykluczają otwartą zmianę sojuszy i rezygnację z suwerenności na rzecz Moskwy. Zresztą nowy suweren - UE może sobie tego nie życzyć i to jest większy problem niż dobre chęci rządu w Warszawie.

 Około 2020 roku, Rosja na skutek rewolucji łupkowej w Europie i świecie, straci swą pozycję najważnieszego eksportera surowców energetycznych. To nic że sama również posiada duże zasoby gazu i ropy łupkowej. Po prostu inaczej niż dotąd, inni też je posiadają i wkrótce zaczną wydobywać. Trzeba więc wykorzystać ten czas i poszerzyć granice strefy wpływów możliwie jak najbardziej aby opóźnić nadejście tego momentu lub, jeśli to możliwe, zablokować całkowicie.

Mamy więc z grubsza zarysowane tło potencjalnego konfliktu i jego przyczynę. Ustaliliśmy że Rosja chce doprowadzić do podboju przynajmniej części terytorium Polski i utworzyć nowe państwo nad Wisłą ("Wislandię";), przyjazne i spolegliwe wobec władz na Kremlu.
 Jak Rosja może osiągnąć ten cel?

- Wydaje się że Rosja na całym obszarze postsowieckim i postkomunistycznym przyjęła sposób mieszany, pokojowo-wojenny. Tam gdzie może, robi to sposobami pokojowymi, wpływem służb wywiadowczych, szantażem energetycznym, działaniami handlowymi wykupem kluczowych przedsiębiorstw, działaniami dyplomacji. Robi to także w Polsce. 
Tam gdzie może, robi to również metodami wojennymi (na przykład w 2008 roku w Gruzji). Przy czym zakrojony na szeroką skalę plan modernizacji armii pozwala stwierdzić że metody wojenne uznawane są na Kremlu za perspektywiczne i będą odgrywały coraz większą rolę. 
Na razie Polacy ćwiczą wyłącznie obronę w konfliktach lokalnych.

Na razie, z powodu ograniczonych możliwości swoich sił konwencjonalnych oraz (wciąż jeszcze) dużej siły NATO, widać że przyjęli strategię szakala - krążyć w pobliżu lwa i korzystać gdy się nadarzy okazja, kradnąc małe kąski. Przygotowują się do aktywnej roli w konfliktach lokalnych a gdyby konflikt lokalny przekształcił się w wojnę na dużą skalę, w takiej sytuacji na razie planują ograniczenie się do obrony. Jednak w miarę modernizacji armii liczyć się trzeba że armia rosyjska z szakala zmieni się w hienę - zdolną do samodzielnych polowań na większe ofiary.

Nas interesują przede wszystkim właśnie konflikty na większą skalę, jako niosące najbardziej daleko idące konsekwencje dla państwa i społeczeństwa. Dlatego kolejnym punktem który musimy rozważyć jest w jaki sposób Rosja może dokonać agresji na Polskę. 

Możliwości wojenne Rosji, pomijając broń masowego rażenia (bo jeśli chodzi o broń jądrową, to Rosja jest na 1 miejscu w świecie) są następujące: 
10 armii ogólnowojskowych plus armia powietrzno-desantowa. Około 2500 - 3000 czołgów w linii, 4000 w rezerwie i około 7000 na składach w różnym stanie technicznym. 

Biorąc pod uwagę klasyczną przewagę wymaganą do osiągnięcia sukcesu wynoszącą 2:1, Rosja może z zaskoczenia napaść na kraj posiadający nie więcej niż 1500 czołgów. Polska mieści się w tym przedziale posiadając niecałe 700 czołgów w linii. Łatwo zauważyć że aby nas pokonać Rosja nie musi angażować nawet całego swojego potencjału sił konwencjonalnych. Prawdopodobnie wystarczyłoby jej 1400 czołgów, czyli około połowy tego co posiada w jednostkach pierwszorzutowych (tu warto zauważyć że, według planu modernizacji, Rosja osiągnie poziom 1/2 uzbrojenia nowoczesnego ok. 2017 roku, zapamiętajcie tę datę). Oznacza to = ok. 25-30 brygad zmechanizowanych i pancernych czyli 4-6 armii. Zakładając że 1 lub 2 z tych armii mogą być białoruskie, wystarczą Rosji te armie które posiada w Europie. Jest to ważne gdyż umożliwia przeprowadzenie wojny z Polską  bez przegrupowania dużych sił z Azji i Dalekiego Wschodu, co mogłoby zostać odczytane jako zakłócenie równowagi w skali globalnej. A tak, Rosja może nazwać tę wojne konfliktem lokalnym. 

4-6 armii oznacza że na każdą z naszych dywizji uderzy 2 armie rosyjskie, przeciwko każdej naszej brygadzie będzie działać średnio równowartość 3-4 brygad przeciwnika. W praktyce nasz batalion będzie musiał walczyć co najmniej z 1-2 brygadami przeciwnika, czyli z 4-8 batalionami, każda kompania bedzie musiała walczyć co najmniej z 4-26 kompaniami przeciwnika! Tak więc wojska rosyjskie będą posiadać przytłaczajacą przewagę, nawet 18 do jednego! Przy takiej przewadze przeciwnika nie może być mowy o obronie, pozostają działania opóźniające i wycofanie. 


Polska zamiast skorzystać z redukcji armii sąsiadów, dla wyrównania potencjałów, rozbrajała się w jeszcze szybszym tempie. Dziś podejmując niewielki wysiłek finansowy rzędu 2,5% PKB rocznie, bylibyśmy w stanie zbudować armię zdolną do samodzielnej obrony kraju.

Możliwość szybkiego zbudowania odpowiedniej przewagi na granicy z Polską Rosja posiada ogromne. W czasie niedawnych ćwiczeń we Wschodnim OW udało się osiągnąć prędkość przegrupowania wojsk transportem kolejowym rzędu 1000 km na dobę, przy normie 650 km/dobę. Oznacza to że Rosja może przegrupować wojska spod Uralu nad Bug w czasie 2-3 dni! Tymczasem jak się niedawno okazało dzięki ujawnionym depeszom przez wikileaks, przy włączeniu krajów bałtyckich do natowskiego planu wzmocnienia, Polska przyznała że do przeprowadzenia szybkiego rozmieszczenia wojsk w celu osłony krajów bałtyckich, potrzebuje więcej niż jeden miesiąc (i to w sprzyjających okolicznościach) a do osiągnięcia pełnej gotowości do działania - nasze wojska potrzebują sześciu miesięcy!

Czy da się przewidzieć na miesiąc do przodu decyzje dowództwa rosyjskiego? Oczywiście nie, jak pokazały tegoroczne "niezapowiedziane sprawdziany gotowości" Kreml może zdecydować się uruchomić siłę zdolną zaatakować Polskę w ciągu kilku godzin (w sprawdzianie we Wschodnim Okręgu Wojskowym zostało uruchomionych 5 armii) a więc - wieczorem Putin podejmował decyzję, rano wojska wychodziły z koszar (jednostki desantowe szybciej).

W tym czasie nasi "zawodowcy" zdołaliby być może wyprowadzić część sprzętu spod uderzenia lotnictwa ale niestety część jednostek jest skadrowana i zanim doszłoby do ich pełnego ukompletowania, wojska rosyjskie już przekroczyłyby granicę. A gdzie jeszcze przegrupowanie wojsk znad Odry (gdzie w dalszym ciągu stoi gros naszych najwartościowszych jednostek)? Na to potrzeba co najmniej kolejnej doby.

 W rzeczywistości czasy są prawdopodobnie znacznie dłuższe (źródło: PWL).

Jednak przecież nie wszystkie wojska rosyjskie w Europie stacjonują pod Uralem. Większość z nich, tych najlepszych, jest o połowę bliżej - pod Moskwą lub na zachód od Moskwy. Aby przegrupować stamtąd wojska na granicę z Polską, powiedzmy w rejon Grodna lub Brześcia, Rosja potrzebuje tylko dobę. Przy czym dzisiejsze wojska nie potrzebują koncentracji żeby rozpocząć uderzenie - mogą to zrobić przez podejście z głębi.

Tak więc mamy dobę, może półtorej doby żeby przygotować obronę. Niestety to za mało, gdyż (co za pech!) "rząd" Donalda Tuska praktycznie ogołocił "ścianę wschodnią" z wojska, w zemście za niewłaściwe głosowanie tamtejszych mieszkańców, którzy tradycyjnie głosują na prawicę. Wcześniej pomiędzy Warszawą a Brześciem była 1 Brygada Pancerna, w Białymstoku i Siedlcach były bataliony Obrony Terytorialnej, w Lublinie 3 Brygada Zmechanizowana. Obecnie pomiędzy Warszawą a Brześciem pozostał tylko jeden batalion ogólnowojskowy dyslokowany w Wesołej - praktycznie na przedmieściach Stolicy. Na całym ponad 300 kilometrowym "froncie", od Suwałk po Chełm - tylko 3 bataliony 1 Brygady na lewym brzegu Bugu. Pułk rozpoznawczy w Białymstoku posiada zerowe możliwości utrzymania terenu. Oznacza to że armia rosyjska może bez przeszkód, w ciągu maksymalnie doby stanąć na prawym brzegu Wisły.

Przy posiadaniu takich atutów atakujący zazwyczaj na przeciwnym brzegu rzeki wysadza desant aby uchwycić mosty i przyczółki i stworzyć warunki do rozwinięcia powodzenia. Tak więc nasza dwubatalionowa 25 Brygada kawalerii Powietrznej będzie zajęta walką z rosyjską dywizją powierzno-desantową w rejonie mostu Poniatowskiego i Łazienkowskiego, Grom będzie zajety walką z rosyjskim specnazem polujacym na drugorzędnych ministrów (bo premier i prezydent już dawno będą w drodze do Brukseli), a dowódca samotnego batalionu z Wesołej, będzie się zastanawiał czy iść bronić Siedlec przed czołówkami rosyjskiej 4 Dywizji Pancernej, czy może pomóc 25 BKPow walczyć o mosty na Wiśle z rosyjską dywizja powietrzno-desantową, bo Siedlce są już stracone. Jednym słowem nastąpi totalny chaos, panika i wielka ucieczka cywilów na Zachód. Ta ucieczka spowoduje zakorkownie dróg co dodatkowo utrudni przegrupowanie 11DPanc i 12DZ na wschód.

Po 2 dniach będzie już pozamiatane, w Warszawie powstanie nowy rząd, oczywiście przygotowany znacznie wcześniej, z premierem Millerem i prezydentem Kwaśniewskim a może z premierem Sierakowskim i prezydentem Owsiakiem? Zresztą jakie to ma znaczenie, ważne że szybko wystąpimy z NATO i wstąpimy do nowego związku ZPBiR - Związku Polski Białorusi i Rosji a może "Demokratycznego Związku Wolnych Państw Euro-Azji"? - Jak zwał tak zwał, ważne że będziemy znowu bardzo szczęśliwi. Tak przynajmniej będzie twierdzić zdecydowana większość "autorytetów moralnych" oraz "ekspertów", "dziennikarzy" i prezenterów "zaprzyjaźnionych telewizji".

11 paź 2013

Krótką serią

*  W Moskwie planuje się utworzyć instytucję "Stawki" - Najwyższego Naczelnego Dowództwa w ​​przypadku wojny. Obecnie tworzone jest Narodowe Centrum Obrony Państwa, które będzie obejmować trzy oddziały: centrum zarządzania strategicznymi siłami jądrowymi, centrum dowodzenia i kontroli i centrum kontroli codziennej działalności sił zbrojnych. Centralny Punkt Dowodzenia Sztabu Generalnego będzie jednym z elementów Centrum Obrony. Narodowa Rada Obrony będzie kierować działalnością Sił Zbrojnych Rosji, a także innymi strukturami siłowymi kraju. "Stawka" działała w czasie II Wojny Światowej, po ataku Niemiec na ZSSR, kiedy Stalin chciał podzielić się odpowiedzialnością za ew. klęskę w obliczu początkowych sukcesów Wehramchtu. Z zasady tego rodzaju organy tworzy się wyłącznie na czas wojny lub w czasie wojny. 

* Połowa Rosjan i połowa Amerykanów uważa, że ich kraje zmierzają ku nowej zimnej wojnie.

* Sytuacja w NATO jest "tak zła, że trudno wyobrazić sobie, aby mogła być gorsza" – powiedział dla "The Wall Street Journal" Camille Grand - współzałożyciel francuskiego think-tanku FRS. NATO przechodzi obecnie poważny kryzys związany z cięciami wydatków na obronność państw członkowskich. Zdecydowana większość krajów skupionych w sojuszu nie przestrzega reguły przeznaczania 2 proc. rocznego PKB na wojsko. Do tej pory 3/4 budżetu NATO finansowały USA, ale w ciągu najbliższych 5 lat administracja B. Obamy dokona poważnych cięć w budżecie Pentagonu. W lipcu sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen stwierdził że redukcje budżetów obronnych państw członkowskich stawiają pod znakiem zapytania sprawność Paktu Północnoatlantyckiego, a nawet możliwości wykonywania przez niego zadań traktatowych.

*  Według danych MON za 2011 rok, statystyczny Polak na funkcjonowanie wojska przeznaczał w podatkach tylko 252 dolarów.  W tym samym czasie statystyczny Europejczyk na obronność własnego państwa przeznaczył kwotę 509 dolarów, zaś obywatel USA 2153 dolarów.

* Rosja planuje w 2014 r. zwiększyć wydatki na armię o 18 proc, a w 2015 o kolejne 20 proc. W przyszłym roku rosyjskie ministerstwo obrony ma dysponować funduszami w wysokości 2,48 tryliona rubli (248 mld zł). Jak poinformował komitet Dumy Państwowej ds. obrony, zaplanowano na lata 2013-2016 zwiększenie wydatków na obronę o około 160%.W 2013 r. rosyjskie wydatki na obronę wzrosły o ponad 25% w stosunku do roku poprzedniego. Wydatki na służby bezpieczeństwa i porządku publicznego wzrosły o 8%. W tym samym czasie ograniczeniu uległy wydatki na opiekę zdrowotną, edukację, kulturę, politykę społeczną, kinematografię.

*   Koncern Raytheon zakończył prace nad nową głowicą naprowadzającą ESM (Electronic Support Measure) dla rakiet manewrujących Tomahawk Block IV Nowa głowica ma pozwolić rakietom manewrującym na lokalizację i śledzenie stacjonarnych lub mobilnych celów lądowych emitujących promieniowanie elektromagnetyczne.
Prace koncernu Raytheon są prowadzone we współpracy z US Navy i mają na celu zwiększyć skuteczność działania Tomahawków. Cel ten został uzyskany m.in. poprzez dodanie dwukierunkowego systemu łączności satelitarnej, który pozwala kierującemu strzelaniem korygować tor lotu pocisku, przeprogramowując go np. na nowy, ważniejszy cel.
Tomahawk Block IV to rakieta manewrująca o zasięgu ponad 1600 km, która może być wykorzystana zarówno przez okręty nawodne jak i podwodne.

*  Choć przygotowania do Olimpiady w Soczi w 2014 roku nagłaśniane są przez wszystkie rosyjskie media, jeden incydent jest całkowicie pomijany. Chodzi o wielką wpadkę na Kremlu, gdy Rosjanom zgasł ogień olimpijski. Zdarzenie miało miejsce podczas uroczystości powitania ognia olimpijskiego, w których uczestniczył Władimir Putin. Gdy sztafeta z ogniem olimpijskim zainaugurowana przez samego Putina wreszcie ruszyła, praktycznie u bram Kremla ogień zgasł. Internauci żartują że ktoś ukradł spirytus. Podobny incydent powtórzył się dwuktrotnie następnego dnia.  Władze na Kremlu wszczęły śledztwo.

*  Polska specjalizacja w NATO: obrona terytorium, odporność na selektywne ataki, zdolności przeciwzaskoczeniowe powiedział w wywiadzie dla TVN-24 prezydencki szef BBN, minister S. Koziej.

*  Polska. W ostatnich pięciu latach budżet obronny tylko raz udało się zrealizować w 100 proc. Częściej bywały takie, kiedy MON zostało nawet w 15 proc. odarte z przyznanych pieniędzy. W ubiegłym roku ministerstwo zrealizowało budżet w 95,2 proc., czyli niewykorzystane zostało prawie 1,5 mld zł. W latach 2011–2012 realizacja wynosiła odpowiednio 96,7 proc. oraz 98,1 proc. Rekordowy był rok 2009 – wtedy budżet zrealizowano w 99,9 proc. Rekordowy był też rok 2008, wtedy zrealizowano go tylko w 85,3 proc. Wówczas nie wykorzystano podobnej kwoty, jaka w tym roku ma być zaoszczędzona. Oszczędności, które Ministerstwo Obrony Narodowej musiało wprowadzić w związku z nowelizacją budżetu, sięgają ok. 3,3 mld zł. To blisko 10 proc. rocznego budżetu resortu. Z zakładanych zadań zmienił się plan związany z podpisaniem umowy na okręty podwodne. Rozpoczęto również renegocjacje planowanych kontraktów. Ograniczenie dotyczy przede wszystkim obszarów związanych z zakupami amunicji.

*  Nowym szefem SKW został ppłk Piotr Pytel.  Urodził się 4 kwietnia 1967 r. w Krakowie. Jest absolwentem psychologii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Od roku 1994 do 1999 pełnił służbę w Urzędzie Ochrony Państwa. W latach 1999–2003 pracował w Generalnym Inspektoracie Celnym, a następnie w latach 2003–2008 pełnił służbę w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Od 16 lipca 2008 r. pełni służbę w Służbie Kontrwywiadu Wojskowego. Początkowo na stanowisku naczelnika wydziału w gabinecie szefa SKW, następnie zastępcy dyrektora w gabinecie szefa SKW, a od dnia 1 stycznia 2011 r. na stanowisku dyrektora Zarządu Operacyjnego SKW.

*  W 2014 roku w rosyjskich siłach zbrojnych zostanie utworzone cyberdowództwo do prowadzenia operacji w przestrzeni wirtualnej.

*  Rosja niepokoi się rozwojem sytuacji w Afganistanie po wycofaniu się sił NATO w przyszłym roku. "Rozwój sytuacji w Afganistanie wyraźnie pokazuje, że afgańskie siły bezpieczeństwa nie będą w stanie  utrzymać kontroli i zapewnić przestrzeganie prawa i porządku w kraju rozdartym wojną po wycofaniu sił dowodzonych przez NATO", powiedział rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow.

* Według niemieckiego wywiadu, syryjskie myśliwce zostały przebazowane do Iranu. Ma to być sposób ich ochrony przed możliwym atakiem USA.

*  Ocenia się, że w Syrii al-Kaida oraz powiązane z nią grupy mogą mieć około 35 tysięcy bojowników. Razem z innymi skrajnymi organizacjami islamistów, stanowią oni wiekszość wśród rebeliantów.

*  Do dolnośląskiego urzędu wojewódzkiego wpłynęło w tym roku 1800 wniosków od Izraelczyków polskiego pochodzenia, którzy albo po wojnie, albo w latach 60. opuścili Polskę, ale teraz chcą uzyskać potwierdzenie polskiego obywatelstwa. W PRL-u, zgodnie z wytyczną partii, tym, którzy uznawali Izrael za swoją ojczyznę, urzędnicy gotowi byli wydawać emigracyjne paszporty. O obywatelstwo polskie mogą się obecnie starać także ich dzieci.

*  W czwartek, 10 października, w czasie działań prowadzonych przez 9. batalion 401 Brygady Pancernej na północy Strefiy Gazy, doszło do awaryjnego zadziałania systemu aktywnej obrony "Trophy" na jednym z czołgów Merkava 4 . Z powodu niesprawności, system Trophy zadziałał, uznając jeden z transporterów opancerzonych Namer, działającej z czołgistami brygady "Golani", za rakietę wroga. Nikt nie odniósł obrażeń.

*  Trwają prace nad sztuczną pszczołą.
Z wy­glą­du nie przy­po­mi­na­ją swo­je­go na­tu­ral­ne­go od­po­wied­ni­ka. Sztucz­ne psz­czo­ły mają pomóc w rol­ni­kom w za­py­la­niu ro­ślin. Pierw­sze próby mają odbyć się w cza­sie przy­szło­rocz­nych wa­ka­cji.
Jak wyjaśnia dr Rafał Dalewski z Politechniki Warszawskiej naukowcy prowadzą ostatnie prace, dzięki którym mechaniczne pszczoły będą latać. Podstawą konstrukcji będą dwa małe śmigła, dzięki którym będzie można unieść całe urządzenie.

PL-01: bubel albo nowa jakość


Porównanie wysokości PL-01 i T-55

Dlaczego czołowe armie świata rezygnują z dużej ilości jednostek pancernych?
- Z powodu wprowadzenia pocisków inteligentnych zdolnych do rażenia na duże odległości rzędu dziesiątek i setek km, już się nie da przeprowadzać głebokich zagonów pancernych.

 W 2015 r. w USA rozpocznie się produkcja pocisku JAGM o zasięgu powyżej 28 km który ma zastąpić między innymi ppk Hellfire (o zas. 8 km) i być na wyposażeniu śmigłowców AH-64E Apache, MH-60R/S  a także samolotów F/A-18E/F i F-35.

W tej sytuacji czołgi nie będą w stanie przeprowadzać wielkich rajdów w głąb ugrupowania tak uzbrojonego przeciwnika. Będą musiały trzymać się w ukryciu i wychodzić tylko do lokalnych kontrataków, do walki z czołgami przeciwnika, i wsparcia piechoty. Dywizje i brygady pancerne tracą sens, zostaną tylko bataliony w brygadach zmechanizowanych.

Dlatego zmianie uległa cała doktryna: już nie ma przełamań na szerokim froncie i głebokich uderzeń wykonywanych dzięki użyciu wielkich armii pancernych. Rolę tę przejęło lotnictwo z bronia precyzyjną. Dopiero po oczyszczeniu drogi przez lotnictwo, wojska lądowe mogą wejść w głąb terytorium przeciwnika posuwając się z oszałamiającą prędkością 240-250 km na dobę jak w operacji "Iracka wolność". Chyba że na ich drodze nie ma żadnych większych jednostek, tak jak stało się w Polsce, gdzie po likwidacji 1 Dywizji Zmechanizowanej przez rząd Tuska, pomiędzy granicą wschodnią a stolicą, pozostał tylko jeden batalion w Wesołej pod Warszawą. - Wtedy wojska potencjalnego przeciwnika mogą wejść od razu (może dlatego Rosjanie odtworzyli 4 Dywizję Pancerną w Naro-Fomińsku, żeby w razie czego skorzystać z okazji że Polska "rozłożyła nogi jak kurtyzana" - niezapomnijcie podziękować platfusom!).

W armiach nastawionych na obronę, dysponujących silnym lotnictwem umożliwiającym zdobycie przewagi nad potencjalnym przeciwnikiem, czołgi pozostaną, ale ich zadanie będzie już inne, bardziej obrone. Będą ściślej współdziałały z piechotą. Z tego też powodu czołg i bojowy wóz piechoty będą się coraz bardziej upodabniały do siebie. Będą działać zawsze razem, w tym samym pododdziale, w związku z tym będzie potrzebna wymienialność części aby ułatwić pracę logistykom.

W tej sytuacji demonstrator PL-01 który był pokazany we wrześniu w Kielcach, ma całkiem spore szanse na przyszłość. Jednak nie jako "średni czołg" na co ma zbyt słabe opancerzenie, ani jako niszczyciel czołgów - na co ma zbyt wysoką sylwetkę. Posiadając układ konstrukcyjny z silnikiem z przodu, podobny do izraelskiej Merkawy, ma wszystkie jej wady, zwłaszcza dużą, z konieczości, wysokość kadłuba a co za tym idzie znacznie większą masę opancerzenia potrzebną do osiągnięcia podobnego poziomu ochrony jak w układzie klasycznym.

Żeby nie stworzyć kolejnego bubla ale i nie wylać dziecka z kąpielą, należy spojrzeć perspektywicznie i odważnie przyjąć założenia taktyczno-techniczne które stworzą naprawdę nową jakość na polu walki. Jedyne sensowne zastosowanie tego pojazdu w obecnym układzie konstrukcyjnym, to ciężki bojowy wóz piechoty.

Pomysł z bezzałogową wieżą pozostającą w całości ponad sufitem przedziału załogowego, o ile uda się go zrealizować, a nie bedzie to łatwe (problematyczne wydaje się zachowanie przyzwoitego kąta podniesienia armaty), pozwoli rozmieścić w przestrzeni podwieżowej i z tyłu kadłuba nie tylko załogę ale i desant. W ten sposób zachowując uzbrojenie typowe dla czołgów, otrzymujemy silnie uzbrojony bwp.

Wnetrze PL-01 w jaskini 3D podczas targów w Kielcach, 
widać że wieża nie wchodzi w kadłub.

Wóz ma mieć w magazynie automatu ładującego w tylnej niszy wieży 12-16 pocisków do aramty 120 mm a 40-45 pocisków umieszczonych ma być w kontenerach z tyłu kadłuba.
Po utworzeniu przedziału desantowego, magazyny kadłubowe znikną, i wóz będzie miał tylko te kilkanaście pocisków z tyłu wieży (może uda się zwiększyć ich liczbę do 22, jak w Leclercu). Dlatego będzie trzeba dodać mu armatę 30 mm jaką mają zwykłe bwp, do niszczenia/obezwładniania słabiej chronionych celów. Dzięki temu zmniejszona ilość pocisków do armaty 120 mm nie wpłynie na jego zdolność do walki gdyż całkowita ilość  pocisków 120 mm w batalionie nie będzie mniejsza niż przy klasycznych czołgach - z prostego powodu - każdy wóz będzie "czołgiem" a nie jak teraz, tylko 1-2 kompanie czołgów jaki może otrzymać batalion zmechanizowany w czasie walki.

Dodatkowo, aby zwiększyć odporność, należałoby pomyśleć o zwiększeniu masy podstawowej do co najmniej 35 ton. Zawieszenie hydropneumatyczne można tak zaprojektować aby możliwe było zwiększenie masy pojazdu o 10-15 ton bez wymiany zawieszenia (drążki skrętne trzeba by wymieniać). Układ napędowy można zaprojektować ze znaczną nadwyżką mocy. W ten sposób, montując dodatkowe opancerzenie, w razie konieczności nawet w warunkach polowych, uzyskalibyśmy już całkiem przyzwoity czołg podstawowy o masie 45-50 ton.